Witam wszystkich
Nie znam się kompletnie na samochodach i chciałbym prosić o radę. Kupiłem przed świętami Crafter'a rocznik 2008 praktycznie w ciemno. Jestem osobą niepełnosprawną i nie mogłem osobiście wybrać się po samochód do Gniezna gdzie stał. Po wizycie na stacji diagnostycznej i sfinalizowaniu transakcji samochód dotarł do mnie pod dom i jak się okazała na miejscu lampka od oleju pali się na żółto, a na miarce oleju widać, że oleju jest praktyczne na samym końcu końca miarki (czy jak tam ten pręt się nazywa). Boję się nawet dojechać do warsztatu na wymianę oleju i co teraz powinien zrobić?
a) jechać, bo dojadę
b) dolać oleju jaki mam i jechać (nie wiem jaki olej był do tej pory używany)
Druga sprawa, na stacji diagnostycznej powiedzieli, że z rzeczy do zrobienia w samochodzie to jest jeden amortyzator krótszy o 16% i luźne są 'siatkowe gumy stabilizatora i łączniki. Zastanawiam się czy to zrobić w warsztacie czy jeździć tak dalej. Co to w praktyce oznacza, że amortyzator jest krótszy i te luzy? Czym grozi zostawienie tego jak jest? Nie mam zaufanego warsztatu, więc mam obawy oddać samochód na poważniejsze naprawy. Tym bardziej, że zawieszenie jest bardzo miękkie teraz, a na tym akurat mi zależy żeby tak został. Jak wymienić amortyzatory na jakie? (Tak żeby zachować komfort jazdy).
Trzecia sprawa to czy wymienić z automatu pasek rozrządu? Też nie wiem kiedy był robiony.
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam
Michał