Kolego zrób porządnie swoją głowicę - przede wszystkim kontrola szczelności i jak wszystko ok to wymiana wszystkiego co jest nie tak czyli pewnie prowadnice, frezowanie i docieranie zaworów, ewentualnie wymiana nadpalonych gniazd zaworowych, oczywiście planowanie (wyrównanie) głowicy, wymiana uszczelnień trzonków zaworowych, wszystko złożyć do kupy i latać nie zaglądając kilka lat. Używana głowica to tylko jak Twoja jest pęknięta - zwykle trzeba w niej i tak robić wszystko jak chce się jeździć więc to tylko dodatkowe koszty. Wydawać by się mogło że głowica jak chodziła w zdrowym silniku to jest ok ale raczej nie warto zakładać niepewnych elementów jeszcze tak istotnych dla pracy silnika chyba że ktoś ma takie hobby i lubi często rozbebeszać silnik to wtedy każdy pretekst jest dobry :mrgreen:
Dla przykładu w moim poprzednim samochodzie zdarzyła się awaria - pękły 2 tłoki. Oczywiście głowica w górę i wymiana uszkodzonych elementów. Głowica była sprawna do końca, nie było widać ani słychać nic co mogłoby sugerować jakieś jej niedomagania. Jako że lubię mieć wszystko zrobione jak należy to zawiozłem głowicę do znajomego co ma firmę regenerującą głowice. Powiedziałem: zrób jak należy - to ma jeździć. Okazało się że szczelna była i to ostatnia dobra wiadomość bo trzeba było wymienić wszystkie prowadnice zaworowe, frezować i docierać gniazda zaworowe, oczywiście planować bo nieco krzywa była ale to norma i na koniec nowe uszczelniacze trzonków zaworowych - po złożeniu głowica jest jak nowa i na pewno długo pojeździ. Kosztowała mnie ta naprawa głowicy ponad 400zł ale wiem że to jest zrobione jak należy.