Witam,
Posiadam VW Jetta V 1.9 TDI 105 KM z 2006 roku.
Zacznę od tego, że samochód pożyczyłem bratu na kilka dni. Po powrocie okazało się, ze do przednich drzwi od strony kierowcy nie dochodzi prąd - mimo tego samochód jeszcze tego samego dnia odpalił. - Samochód dojechał w miejsce docelowe. Wszystkie drzwi - oprócz drzwi kierowcy - zamknęły się z centralnego, drzwi kierowcy zostały zamknięte normalnie z kluczyka.
Problemy zaczęły się następnego dnia - rano, gdy chciałem przestawić samochód.
Otworzyłem drzwi kierowcy - przy próbie zapłonu na desce zaczęły się świecić wszystkie kontrolki - nie chciały zgasnąć. Stwierdziłem, ze komputer zgłupiał i odłączyłem na chwile aku. Po ponownym podłączeniu prawie wszystkie kontrolki zniknęły lecz silnik nie chciał zapalić. Rozrusznik kręci jednak samochód zachowuje się tak jakby pompa paliwa została 'odcięta'.
Sprawdziłem bezpieczniki - okazało się, że są ok.
Próbowałem podłączyć samochód pod komputer - jednak ten nie widział samochodu.
Okazało się, ze pod guma od strony kierowcy były 4 pęknięte kable - usterka została zrobiona - prąd do drzwi wrócił. Centralny chodzi ok - zamyka i otwiera wszystkie drzwi, wszystko co było sterowane z tych drzwi działa.
Jednak komputer pokładowy zachowuje się cały czas jakby się zaciął. Nie wyświetla kontrolki przy otwartych drzwiach, bagażniku czy tez przedniej klapie. Nie mogę przełączać w nim trybów (np wyświetlanie spalania średniego, chwilowego itd).
Co najgorsze - samochód nadal nie odpala - zachowuje się tak jakby do pompy nie dochodził prąd.
Komputer nadal wyświetla kontrolki, które zaczął wyświetlać w momencie awarii. (ABS, kontrolka ręcznego - ta po kilku sekundach daje sygnał dźwiękowy - 3krotny.)
Czy miał ktoś podobny problem?
Z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi.
Pozdrawiam, Damian