Wymiana osłony na nie wiele pomoże jak się wypełni olejem to i tak ją pewnie rozerwie .Jak za miesiąc zjeżdżasz do polski to rozsądniej było by naprawiać to w ojczyźnie .Na rozerwaną osłonę nawiń w koło szmatę (tylko bez przesady )by zabezpieczyć przed syfem .Unikaj skrętów do oporu ,staraj się nie kręcić na postoju (niech auto w miarę możliwości toczy się przy manewrach).Dopompuj powietrza w przednie koła tak na 2.3 - 2.5 .Podjedź na najbliższy szrot i osusz parę wozów z oleju do wspomagania (będą dziwnie patrzeć ale nie skasują jak za zboże bo to co będziesz wlewał i tak pójdzie na ziemię ,może być nawet z automatycznej skrzyni biegów ,przefiltruj przez szmatkę/filtr i uzupełniaj by nie dopuścić by układ chodził na sucho, nie musisz mieć nówki jak słabo stoisz z kasą) .Dolej specyfiku do uszczelniania przekładni a powinieneś podołać do naprawy po polskiej stronie.A bym zapomniał parkuj w takich miejscach by cię nie namierzyli bo jak cię łupną za plamy oleju to odechce ci się auta do końca życia.