@Scrappy, prawdopodobnie miałeś rację, co do zatkanych odpływów

Teoria z otworami technologicznymi upadla po ściągnięciu dywanów, co zresztą widać na pierwszym zdjęciu. Zaślepki otworów technologicznych w podwoziu są w idealnym i nienaruszonym stanie. Był robiony test uszczelek w drzwiach i wypadł całkiem pozytywnie: tzn. woda przez drzwi do środka nie leci. Prawdopodobne miejsce przecieku przy tak dużej ulewie jak ostatnio, to źle osadzona guma uszczelniająca przejście przewodów klimatyzacji przez gródź.
Na poniższych zdjęciach relacja z suszenia i czyszczenia odpływów wody:
1. Zdemontowana kanapa i przedni fotel pasażera.

2. Odchylony dywanik.

3. Początek suszenia

4. Suszenie Passata w toku...rolka foli w akcji

5. Suszenie w toku...koszyk z roweru w akcji

6. Po zdemontowaniu osłony filtra przeciwpyłkowego, zlokalizowane prawdopodobne miejsce przecieku do kabiny

7. Guma uszczelniająca wlot przewodów klimatyzacji była w takim stanie jak na zdjęciu.

8. Guma uszczelniająca wlot przewodów klimatyzacji wsadzona prawidłowo na swoje miejsce.

9. Miejsce filtra przeciwpyłkowego (kabinowego) ze zdjętą plastikową osłoną.

10. Miejsce filtra przeciwpyłkowego (kabinowego) z założoną plastikową osłoną.

11. Miejsce pod akumulatorem z założoną podstawą.

12. Miejsce pod akumulatorem, zatkany przez liście odpływ wody z grodzi między silnikiem.

13. Odpływ wody wyczyszczony z liści i błota.

14. Odpływ wody z grodzi z bliska.

15. Drugi odpływ wody pod serwem też zatkany błotem.

16. Drugi odpływ wody pod serwem jest już czysty (w otworze jest guma z wężykiem)

16. Obydwa otwory odpływowe odetkane....czas na test

17. Test konewkowo-wodny...cala woda spłynęła w ciągu paru sekund a w jest sucho


Już trzeci dzień suszę dywaniki z ociepleniem podłogi i mimo prawie 30 st na dworze, cały czas otwartego auta: dywaniki w najgłębszych miejscach są dalej wilgotne. Jeszcze poczekam ze składaniem wszystkiego aż nie będzie czuć żadnej wilgoci pod spodem dywanika.