Witam.
Kupiłem Passata B7 z 2011 roku.
Klimatyzacja nie była nabita.. wszystko miało być sprawne.
Pojechałem do mechanika, nabili mi klimatyzacje, po 2 miesiącach przestała działać (chłodzić).
Okazało się że jest gdzieś nieszczelność, oczywiście było sprawdzane gdzie jest wyciek, gdzie gaz może się ulatniać lecz z zewnątrz tam gdzie dostęp nie był trudny nic nie było wydać. Wiec panowie doradzili mi uszczelniacz który miał pomóc.
Dobili klimatyzacje dodałem uszczelniacz, okres w tym czasie upałów się skończył i tak miną rok.
Po roku znowu ten sam problem odpalam klime i nie chłodzi.
Stwierdziłem że kupie zestaw do nabijania klimatyzacji samemu.
Kupiłem podpiąłem manometr a na nim wskazówka poszła na WARNING.
Ciśnienie było, a że się nie znam wolałem to zostawić i nie dobijałem sam nic. Pojechałem do mechanika ponownie, ponoć zostały jakieś resztki gazu. Więc od nowa nabili mi klimatyzacje i znowu pochodziło miesiąc i dalej nie chłodzi... Pytanie jakie się rodzi jak to jest ze klimatyzacja nie chłodzi, ciśnienie tez duże.
Na filmiku w dobijaniu zazwyczaj dobijał każdy i po podpięciu tego manometru, każdy ma ciśnienie na 0 u mnie jest na Warning wskazówka zawsze...
I co teraz z tym zrobić, samemu dobić mimo wszystko czy szukać innego rozwiązania ?
Nie przeszkadzało by mi samo dobijanie z tej puszki powiedzmy nawet co miesiąc ale to ciśnienie jest wysokie więc nie wiem czy dobijać samemu?
Proszę aby podawać dokładniejsze dane pojazdu: silnik, moc w KM i aktualny przebieg, tak aby nikt nie marnował czasu na dodatkowe pytania, tym bardziej że w profilu nie do końca wszystko się zgadza. Dziękuję.