Zacznę jako pierwszy

1. Odpalając pierwszy raz w ciągu dnia zimne auto, staram się jak najszybciej wystartować, tak aby rozgrzewać silnik pod obciążeniem a nie na postoju. Wiadomo że w życiu różnie z tym bywa ale staram się stosować tę zasadę.
2. Widząc w dali skrzyżowanie ze światłami, nie cisnę gazu jak wariat tylko na spokojnie obserwuję i staram się tak jechać aby w razie zapalenia się czerwonego światła dojechać rozpędem hamując przy tym silnikiem.
3. Wyjeżdżając na autostradę mam zazwyczaj ułożony plan jazdy: z góry ustalam sobie z jaką szybkością powinienem jechać aby dojechać do celu zgodnie z planem. Nawet jak założeniem jest 160 km/h, to rozpędzam auto i staram się utrzymywać założoną szybkość. Na autostradzie bardzo mści się brak myślenia za innych i jak ktoś myśli tylko o gnaniu przed siebie to zazwyczaj co chwile musi zwalniać. Trzeba brać wszystko pod uwagę: wolno jadące prawym pasem ciężarówki i pędzących na złamanie karku przedstawicieli handlowych.
ps. muszę lecieć na zakupy, potem coś jeszcze dopiszę