Chciałoby się by pod pojęciem ASO krył się jednolity, wysoki poziom usług. ALE:
1. **W rzeczywistości wszystko zależy od miejsca i ludzi.**
2. Auto sprowadzone z Niemiec z 2016 roku ma już rocznikowo 9 lat i mogło przejść niemal wszystko co sobie można wyobrazić... Więc trudno powiedzieć kto tu winny. Nie dziwię się też, że zbyt wiele nie sprawdzają przy wymianie oleju.
PS.
Ja też miałem co najmniej 2 wpadki z różnymi ASO VAG:
1. W Skodzie od nowości był sporadyczny problem z ESP (nieciekawe i niebezpieczne objawy bo przyhamowywał jak chciałem szybko skręcić i przyśpieszyć). Diagnozowany kilka razy w chyba co najmniej 3 różnych ASO na gwarancji i po gwarancji - auto trzymali, pieniądze wzięli i *nic* nie pomogli. Ostatecznie sam zdiagnozowałem i wymieniłem czujnik (pod siedzeniem pasażera) i od tego czasu zero problemów.
2. W Tigu, ASO zgłosił mi konieczność wymiany tulei wahacza. Mój mechanik powiedział, że są w bardzo dobrym stanie. Przy kolejnych przeglądach (w ramach pakietu serwisowego) już o tym nie wspominali.