Witam,
Kupiłem niecały rok temu bore, 1.9 tdi z silnikiem 110 km...po kupnie auta kilka dni później silnik zaczął jakby przerywać, wypadać z obrotów, potrafił zgasnąć tak jakby wyłączyć go z kluczyka...
telefon do właściciela i pytam co jest, a on, że nastawnik był czyszczony i ze powinno być ok, ale nie było...
no to jazda do specjalistów od pomp, posprawdzali błędy i diagnoza, że pompa lub nastawnik i, że trza pompę wymienić...
pompa wymieniona...(pompa od znajomego), ale nie chce ruszyć pompa...telefon po następną, ta ruszyła, pochodziła 4 miesiące i znowu to samo, zaczyna jakby wypadać z zapłonu, poszarpie poszarpie i potrafi zgasnąć, po czym po chwili zapala jakby nigdy nic...no to jadę znowu do majstrów, Ci podpięli się, posprawdzali, coś pogmerali i powiedzieli, ze powinien jeszcze trochę pojeździć...wyjechałem z warsztatu i zgasł...wróciłem i mówi żeby szukać innej pompy. No to znowu telefon do znajomego i jest trzecia pompa i znowu od razu po zamontowaniu objawy jak wcześniej...a co ciekawe, żeby potwierdzić diagnozę tych wcześniejszych pojechałem do innych specjalistów od siebie z Pabianic, żeby potwierdzić wcześniejszą diagnozę, zrobił mi wydruk z komputera z błędami i też mówi pompa, nastawnik no i że turbina czasem się tnie...
no ale nie wierzę, żeby trzy pompy i dokładnie ten sam objaw...i takie samo dokładnie zachowanie...
to co sam mogłem sprawdzić sprawdziłem, tzn powietrze w paliwie (jakieś bąbelki są ale nieznaczne), łączenia kabli, kostki i nic nie znalazłem...jedynie jeszcze podejrzenie moje padło na czujnik wału korbowego...czy ktoś zna wartości jakie powinie wykazywać na mierniku pod względem oporności?
Szukam aktualnie innego na podmianę, ale ręce mi już opadają...jakieś pomysły? sugestie? co mogę sprawdzić jeszcze sam?
4 pompa w ciągu roku to chyba przesada >
