Na fotkach moje stare tylne zaciski, potraktowane szczotką drucianą i pomalowane sprayem przez mojego mechanika 2 lata temu >




Miało być według niego dobrze (bo przecież wszyscy tak malują) a wyszło słabo a po 2 latach jest zwyczajna "kicha"

Teraz ma być profi i dla tego daję do fachowca z doświadczeniem. Nie cierpię tandety i druciarstwa, jak coś ma być zrobione byle jak i tak samo wyglądać, to lepiej tego nie robić wcale. Dwa lata temu nie miałem czasu zająć się tym malowaniem na porządnie i zleciłem to mechanikowi, odwalił kiszkę i więcej tak już nie zrobię. Widziałem zaciski piaskowane i malowane proszkowo, nie wyglądają tak tandetnie jak moje po szczocie i sprayu

Jak pomaluję zaciski na nowo, to zamieszczę fotki pomalowanych.