Czołem, noszę się z zamiarem oddania Tiga na gwarancję, póki ją jeszcze mam, natomiast obawiam się, że odprawią mnie z kwitkiem, twierdząc, że wszystko jest ok.
Problem, który mnie trapi to cięższa praca wspomagania, którą nie do końca wiem co wyzwala. Zwykle zaczyna się to po przejechaniu po jakiejś przeszkodzie (np. torowisku) na skręconych kołach, albo jeździe po jakichś większych nierównościach. Czasem normuje się po ponownym rozruchu, czasem to wspomaganie działa gorzej przez kilka(naście) dni. Jak dotąd zawsze po jakimś czasie wraca do normy.
Kilka faktów: auta nie ściąga podczas jazdy, nic się nie tłucze w zawieszeniu, po skręcaniu kierownica wraca do pozycji na wprost. Nie jest to też tak, że nie da się tą kierownicą obracać - dalej spokojnie można robić to jedną ręką, ale wyczuwalnie ciężej. Jedynie raz na czas w skrajnych położeniach kierownicy słychać lekkie stuki i odgłos jakby naciąganej gumy. Przeguby?
Może ktoś wpadnie na jakiś pomysł, strasznie to denerwuje.