To sa rozważania scholastyczne. Dążymy do nowoczesności,
Nie chodzi o to, do dopompowania mam pompkę nożną "START"

, mam też kompresor oryginalny volkswagenowski i pewnie jeszcze Toyoty by się znalazł. Ciągle chodzi mi tylko o to, jak nie prowadząc działalności gospodarczej w dziedzinie usług wulkanizacji tylko raz na ruski rok pompując auto czy rower, zyskam na zakupie kompresora

Ja twierdzę wręcz odwrotnie, że stracę, bo porzucenie ruchu na rzecz siedzenia przed kanapą, na rzecz elektroniki i wszelkiego rodzaju udogodnień kosztem treningu mięśni przynosi realne straty dla organizmu a nie zysk

Wracając do miernika ciśnienia w ogumieniu to od lat używam takiego
jest on sprawdzony i poręczny, mierzy lepiej niż te pokazane tutaj w temacie, bo jakim bym nie sprawdzał to każdy pokazuje inaczej, na każdej wulkanizacji wręcz też pokazują inaczej a mój jest idealny
Mam tez taki jak poniżej, leży gdzieś na półce, bo jest niedokładny i takiego nikomu bym nie polecał
