Kilka dni z niższymi temperaturami i pojawił się pierwszy problem.
Po rannym odpaleniu silnika zaczyna migać sprężynka, pojawił się również komunikat tekstowy o błędzie silnika.
Gdy wyłączę silnik i ponownie uruchomię, migającej kontrolki już nie ma. Podczas jazdy nie zauważyłam, aby samochód zachowywał się inaczej, nie stracił też mocy.
Czy powyższe objawy są zapowiedzią, że niebawem będzie trzeba wymienić świece?
Czy może to jeszcze być coś innego?