Witam, posiada Golfa Plus 1.6 MPI z 2007 roku, który został kupiony w Niemczech przy przebiegu 148000 km.
Z autem nie było żadnych problemów aż do 2-ch miesięcy wstecz. Gdy auto przyjechało do Polski zostały wymienione wszystkie filtry oraz olej na Castrol LL 5w30. Wszystkie wymiany oleju zawsze były robione na czas co 10 tys. km. i praktycznie nie brał grama oleju.
Ostatnio spotkał mnie dość przykry problem ze zużyciem oleju. Jeżdżąc na 5w30 (wydaje mi die, że nie spełniał norm mojego silnika) zaczął zużywać nawet 0.5 L na 100 KM.
W pewnym momencie auto straciło moc zapaliły się kontrolki check engine ABS i nie pamietam co jeszcze.
Na wizycie u mechanika okazało się wypadanie zapłonu na pierwszym cylindrze. Po wykręceniu świecy okazało się ,że jest cała czarna i zaolejona.
Świece zostały wymienione na nowe oraz ze względu na znaczny ubytek oleju zdecydowałem się na zmianę na Motula 10w40.
Problem ze znikającym olejem został rozwiązany na chwile po czym znów Golf łyka olej choć z tego co zauważyłem zawsze schodzi na minimum 2 kreski i tak się utrzymuje.
Czemu nie schodzi go więcej? Aby zapalała się kontrolka stanu oleju?
Obecny przebieg to 188000.
W czym tkwi problem ze znikającym olejem?
Czy mogą to być zapieczone pierścienie?
Ze względu na używanie oleju nie spełniających norm silnika?
Czy czeka mnie generalny remont? A może spróbować z płukanką na zapieczone pierścienie? I zmiana oleju? Może by to rozwiązało problem?