Prościej wsadzić tam 1.9 TDI i zmapować go na 140 hp
Jeszcze prościej to sprzedać "dziada" a kupić coś z mocniejszym silnikiem - bez stresu i straty czasu

Jak się nie ma swojego warsztatu i nie będzie się robiło takiego SWAPA samemu, to współczuję nerwów i wydanych pieniędzy.
Raz w życiu byłem świadkiem SWAPu z zwykłego słabego diesla na takiego z turbo u kupla w militarnym jeepie. Było to z 15 lat temu i pomimo tego, że robił to powiedzmy "znajmy", cena całości wyszła w granicach 10 tyś. zł a wsadzony silnik zdechł po pół roku upalania auta na zlotach i w lekkim terenie...oczywiście potem była zmiana warsztatu i następne 6-7 tyś zł na następny SWAP.
Jak ktoś tego nie przećwiczył na sobie, to może mu się wydawać, że to takie proste i prawie za darmo.