Ja bym zrobił 140 wg instrukcji, przy czym wartość ta zapewne zakłada duży margines błędu, lub jak wolisz tolerancję.
Sam klucz dynamometryczny często jest niedokładny, szczególnie jeśli nie jest odpowiednio używany, przechowywany i kalibrowany.
Producenci muszą się też liczyć z tym, że wiele aut trafi do jakiegoś podłego mechanika lub wulkanizatora, który dokręci kluczem pneumatycznym "ile fabryka dała", co może skutkować momentem obrotowym grubo ponad 100% większym... Za co powinna być publiczna chłosta.
Przy czym w razie wątpliwości, ręcznie raczej wolałbym za mocno, niż za słabo (lepiej 180 niż 60) - oczywiście z głową, nie 2 metrową rurą...
Także jest to raczej idiotoodporne, z całym szacunkiem dla Forumowiczów, chodzi o koncepcję!