Witam społeczność!
Postaram się opisać jak najprościej swój problem, może ktoś się spotkał kiedyś z czymś podobnym i doradzi gdzie szukać przyczyny.
Od początku zaznaczam, że na benzynie auto chodzi dobrze i nie mam tych dolegliwości co na LPG. Od samego zakupu auta problem jest taki, że na gazie auto zachowuje się tak jakby się dusiło, delikatnie szarpie, czasami od tego braku siły słychać jakieś uderzenie (chyba pod maską) - można nawet powiedzieć, że zachowuje się tak jakby akurat kończył się gaz w butli. W tych momentach też auto nie pojedzie więcej niż 120 km/h bo brak mu mocy. Na luzie trzyma obroty, nic nie faluje. Filtr gazu wymieniany na nowy - bez zmian.
Co dziwne są momenty, choć rzadko, że nie ma tych dolegliwości i auto normalnie reaguje na pedał gazu, ma moc, idzie jak należy. Jednak jest to naprawdę rzadkość.
Należy też zaznaczyć, że dzieje się tak bez zależności czy jest ciepło, zimno, czy pada czy nie oraz czy silnik jest ciepły lub zimny.
Gdzie może tkwić problem. Czy może to być już przyczyna starego reduktora? Nie był ruszany z tego co wiem od momentu montażu czyli jakieś 13 lat. Czy może to coś innego typu świece lub kable zapłonowe?
Pytam ponieważ koleś od instalacji od razu bez przejażdżki chcę wymieniać reduktor na nowy a ja się boję, że ta wymiana może nic nie zmienić.
Pozdrawiam.