Raczej nie, bo po paru latach byś ich i tak nie znalazł. Sprężyny są oznakowane kolorowymi paskami, które określają ich twardość.
Chciałem mieć pewność, bo to pozwoliłoby mi na precyzyjny dobór.
Sprężyny najlepiej dobierać z pomocą nr VIN nadwozia i wtedy masz 100% pewność, że dostaniesz takie jakie powinny być w twoim aucie.
Każdy sklep z częściami, na podstawie nr VIN - dobierze ci odpowiednie sprężyny do Twojego auta.
Tak też zrobiłem (w ASO), oprócz numeru z katalogu jest wyszczególnione:
- 1 pasek barwny
- 1 pasek barwny
- 3 paski kolorowe
biały, lilia, żółty
Ale nie do końca wiem jak to poprawnie czytać.
Żartujesz sobie, do B7? Przecież takie sprężyny kosztują niewiele w stosunku do wartości auta, więc po co?
Jedna sztuka to prawie 500 zł. Do tego dochodzą podkładki, śruby amortyzatora i pyk ~1100 zł. Czy dużo czy mało? Dla każdego znaczy coś innego. Z rozbiórki można dostać za grosze - raczej nic im nie brakuje. Ale jednak trudne może okazać się prawidłowe ich dobranie,
Zamienniki trochę mnie odpychają, bo jeden zamiennik pasuje do kilku numerów katalogowych VW (np. Sachs, lesjofors). To po co w takim razie producent rodzielał te wersje między sobą?
Dodano: 17 - Luty - 2022 - 09:17:12
Jednak trudno było znaleźć dokładnie takie same używane (szczególnie, że nie ma kodu na sprężynie). Kupiłem nowe w ASO.