No cóż, ja mam cały czas wyświetlony zasięg na AID a i tak zdarzało mi się przeoczyć;) Żółtych lampek w moim poprzednich autach nie przeoczyłem nigdy.
Pewnie to mój problem [user error] a nie ergonomii zatem:P
eetam, raz się zdażyło że było 0km, a i tak nie weszła książkowa ilość paliwa do zbiornika - tylko znacznie więcej. Nie pamiętam teraz ile dokładnie (musiał bym szukać po historii tankowań), ale pamiętam że aż instrukcję na stacji wertowałem.
Czynność całkowicie bez sensu (porównanie, nie tankowanie)

. Może warto by to podsumować, to ludzie przestaną robić takie porównania (w tym spinać się w temacie pokazywanego zużycia paliwa prze komputer). Jest to niestety nagminne na youtube (patrz np. materiały Autocentrum)
Więc tak:
- dystrybutory mają kompensacje temperaturową, to co zmierzy przepływomierz (dość precyzyjny) jest przeliczane dla temperatury referencyjnej 15 st. C ponieważ paliwo się rozszerza/kurczy. Na stacji nie ma Świętego Mikołaja, inaczej wszyscy tankowali by nocą lub w zimne dni:P. Stacje też rozliczają się w ten sposób. Nowoczesne zbiorniki dość dobrze izolują (dwie ścianki przeciwko wyciekom itp.). Mimo tego, że grunt ma temperaturę obliczeniową koło przyjmijmy 7 st. C, to paliwo jest tam wlewane dość często (zależy od obrotów stacji) i często nie zdąży jej za bardzo zmienić. Stacje to dość dokładnie mierzą.
- przyjmijmy rozszerzalność na poziomie 1% dla paliw dla każdych 10 st. C (diesel ma ciut mniejszą a benzyna ciut większą jak mnie pamięć nie myli, ale to też zależy od różnych czynników), to jeśli paliwo zatankujesz w bardzo ciepły dzień (np. 35 st. C) to masz litr różnicy na 50 l zatankowanego paliwa (dystrybutor pokaże 50, w baku znajdzie się 51, w praktyce pewnie mniej bo się paliwo nie zdąży podgrzać się tak bardzo w zbiorniku stacji)
- zbiornik się kurczy/rozszerza inaczej niż paliwo
- zbiornik ma przestrzeń na rozszerzanie się/opary, pistolety odbijają, jak pojawi się odpowiednie ciśnienie, żeby m.in. nie wypełnić tej przestrzeni a także samej rury od wlotu
- zbiornik nie ma regularnego kształtu, jak teren jest lekko nachylony i to np. w dwóch osiach to różnice mogą sięgnąć kilku procent pojemności zbiornika (zależy od jego kształtu), więc w różny sposób wykorzystuje się przestrzeń na rozszerzone paliwo/opary
- dystrybutory mają błędy dokładności (do 0.5 %), (0.25 l na 50 l tankowanego paliw)
Mówiąc krótko, to co podaje producent to wartość przybliżona dla pewnych warunków. Jak się uprzesz i będziesz dolewał paliwo jednocześnie bujając autem na boki i przód/tył i zrobisz to jak jest bardzo zimno to wlejesz znacznie więcej (w tym do rury, 10 l więcej to często nie problem). Tylko wtedy nie będzie marginesu na tą rozszerzalność i opary itp.
Do porównania wartości pokazywanych przez komputer VW zaleca tankowanie zawsze na tym samym dystrybutorze tego samego paliwa. Eliminuje się tym większość błędów, a długa seria takich pomiarów eliminuje częściowo te związane z temperaturą. Pamiętać tez należy o błędzie pomiaru odległości związanym z zastosowanym ogumieniem i jego stanem.
Także przy 0km zasięgu, jest jeszcze paliwo w zbiorniku, ile nie wiem, bo auto mi się nie zatrzymało, ani nie wykazywało objawów wciągania powietrza z paliwem jak przy typowym "opróżnianiu do zera".
Paliwo będzie nawet jak silnik przestanie pracować;). Owszem przy zasięgu 0 paliwo jest w zbiorniku i jest również w systemie paliwowym. Tylko czy jesteś w stanie zagwarantować że nic nie zakłóci jego dotarcia do silnika np. na nierównościach, górkach, przy boczny przechyłach? Bo wiesz co się stanie jak silnik zacznie przerywać ?

Mogą być odłączane pewne systemy i można się zdziwić bardziej niż stojąc na pasie awaryjnym z powodu kompletnego braku paliwa.
PS to że to nie jest zdrowe dla auta, a tym bardziej dla systemu nerwowego kierowcy raczej wszyscy wiemy ;-)
Nie jest zdrowe bo jedną z konsekwencji przeniesienia pomp do zbiorników jest fakt, że paliwo jest używane do chłodzenia tychże pomp. Dodam, że w swoim 4Motion masz dwie pompy (ssąca i paliwa) ze względu na jego kształt. Zbyt duża wolna przestrzeń w zbiorniku pomaga w skraplaniu się tam wody, a stad prosta droga do korozji zbiorników metalowych oraz innych miłych zjawisk (lód, wytrącanie się pewnych substancji w zależności od paliwa np. w filtrze itp.). Stad pozdrowienia od pompy i pytanie o materiał zbiornika. Inna sprawa, że znam takich co tylko na rezerwie jeżdżą, nigdy im pompa paliwa nie padła, zbiornik nie przerdzewiał a od środka a auto zawsze odpala zimą:P
Z chęcią się dowiem ile na płaskim terenie można przejechać z 4Motion/2.0 TSI oraz jaka była w tym czasie prędkość średnia i warunki jeśli ktoś taki eksperyment już przeprowadził:P Na razie wiemy, ze 0 jest możliwe.