Witam Wszystkich.
Panowie, pacjent to Passat B8 2.0 TDI 190KM, DSG z 2015 roku.
Od ok. tygodnia mam z nim problem.
Po ruszeniu z domu i przejechaniu ok 30 km drogą poza miastem (wojewódzka) w pewnym momencie następuje lekkie szarpnięcie, wskazówka obrotomierza zaczyna skakać jakby skrzynia zrzucała biegi (dzieje się to przy zwalnianiu - zawsze dojeżdżam wtedy do tego samego ronda), od razu zaczyna mrugać spiralka świec, po kolei komunikaty o wyłączeniu start/stop, awarii hamulca elektrycznego, awarii ESP, awarii czy dezaktywacji radaru, i awarii czujników ciśnienia w kołach. Auto przechodzi w tryb awaryjny, podnosi obroty do ok. 1100-1200, czasem zapali się żółty trójkąt. Po wyłaczeniu silnika i załączeniu go z poworotem, wszystkie błędy, kontrolki gasną i auto jedzie normalnie.
Co ciekawe dzieje się to ciągle w tym samym miejscu po dystansie ok 30 km.
To samo jest w innym miejscu kiedy wracam, ale dystans jest od uruchomienia ok. 15 km ale drogą expresową (większa prędkość jazdy przed).
I znów to samo, zjeżdżam na węzel, zwalniam i wszystko zaczyna się od poczatku.
Co ciekawe, jak wybiorę trasę miastem lub mieszaną - problem nie występuje.
Po podłaczeniu dostępnego testera błędów wyświetla się:
P0322 - obwód wyjściowy obrotowej silnika - rozdzielacza zapłonu - brak sygnału
P032200 - czujnik położenia wału oraz czasem U112300 - komunikacja CAN
Na 10 przypadków, raz kontrolka silnika nie zgasła, dopiero po przejechaniu ok 40 km zgasła samoczynnie.
Co u diabła się z dzieje z tym autem ?
Może ktoś z Kolegów ma pomysł ?