Dzień Dobry,
Na samym wstępie pragnę zaznaczyć że jestem tutaj nowy na tym forum

, i proszę na początku o wyrozumiałość, gdyż tak ile o ile znam się na mechanice samochodowej, bardziej takie podstawy niż żebym mógł cokolwiek zrobić sam bez pomocy znajomych.
Ogólnie chciałbym przedstawić mój problem z którym się ostatnio borykam w moim Volkswagenie Polo 1.0 6n1 z 1998 roku.
Jak go tylko kupiłem ok. 2 tygodnie temu to nie mogę poradzić sobie z falującymi obrotami i gasnącym silnikiem, mój znajomy wyczyścił mi kilka dni temu przepustnice, a sam problem nadal widnieje na tą chwilę silnik samoczynnie gaśnie na wolnych obrotach podnosząc je do 1200 ok. a później do 600 spadają i nagle gaśnie...
Drugi Problem z jakim się borykam to jest fakt że na wolnych obrotach kopci polówka na biało jak z elektryka do palenia papierosów, a przy dodaniu gazu z wydechu wylatuje benzyna, smród dostaje się do kabiny czasami, 2 krotnie był wykonany test CO2 który nie wykazał zepsutej uszczelki od głowicy, a sam samochód nie bierze oleju i płynu chłodniczego. Pomyślałem o zastosowaniu Płukanki, wlaniu nowego oleju, wymianie świec, zastosowaniu Ceramizera i oczyszczenie samej odmy.
Pozdrawiam i liczę na jakąś odpowiedź, jeżeli temat się ten już pojawił prosiłbym o przekierowanie bo sam nie mogłem go odnaleźć.