Wyłączony silnik: 0 lub 8-9 bar (pewnie zależy w którym suwie zatrzymał się silnik na tym cylindrze, chyba, że nie ...).
Silnik uruchomiony, rozgrzany do temp. roboczej, wolne obroty: ~35 bar.
Silnik w czasie obciążenia: od ~43 bar do ~140 bar.
Zakres referencyjny wg strony jednego z producentów tych świeć (Beru) dla czujnika: 0-200 bar (max 210 bar).
Kontynuując wątek do szczęśliwego finału:
0. Pierścienie na tłoku nie są idealnie szczelne - ciśnienie po jakimś czasie i tak spada 0. Tutaj elektronika jest tego "świadoma".
1. W trakcie tych ponad 3000 km (obecnie jest nieco powyżej 80 tyś na liczniku) błąd występował coraz częściej, aż algorytm uznał, że jest to błąd coraz "trwalszy" i dodał do tego drugi P13D300, jak dobrze pamiętam, po czym zaświecił kontrolkę "check engine". W trakcie "pogłębiania" się zużycia tego piezoelektrycznego elementu czujnika, wartości były coraz bardziej przeszacowane. Nagrzany silnik na wolnych obrotach wykazywał początkowo 35 bar (tak jest również po wymianie świecy) potem 38 bar, 40 i wreszcie 41. Subiektywnie - w trakcie problemów z czujnikiem = "twardsza" i głośniejsza praca silnika; po wymianie = wróciła "miękka" i cicha praca jednostki.
2. Po konsultacji z moim ojcem, przy "dumaniu" nad konstrukcją tej specyficznej świecy, ostateczna decyzja - wymiana świecy z wbudowanym czujnikiem. Nic innego nie wchodzi w grę.
3. Finał. Wymiana świecy i ... po problemie.
Koszy: świeca oryginalna produkowana dla VW przez BorgWarner/Beru - 03L905061F - 300 zł u sprawdzonego, lokalnego dostawcy (na portalach typu allegro można dostać nieco taniej). Wymiana - 0 zł (we własnym zakresie).
Model/numer części (występuje w wielu modelach VW/Audi/Skoda/Seat): 03L905061F / 03L905061G / 03L905061H / 03L905061K (lub ew. Beru PSG 007 - ale ta jest ~2x droższa)
PS W moim przypadku (T6, CXGB) wymiana świecy to pokrótce:
0. Odłączenie akumulatora (przy otwieraniu drzwi lubi sobie załączyć elektryczną pompę płynu chłodzącego i o ile działamy na otwartym obiegu, tj bez zaciskania zdjętych przewodów układu chłodzącego, spodziewajmy się mini fontanny).
1. Spuszczenie nieco płynu chłodzącego (do poziomu wylotu ze zbiorniczka). W tym celu trzeba zdjąć osłonę pod silnikiem - 6 śrub na klucz 13 + spinka. Delikatnie rozszczelnić rurę "w zderzaku" (1 z dwóch zacisków na łączniku z czujnikiem). Do uzupełnienia będzie potrzebne ~1-2 litrów G13.
2. Zdjęcie wodnego intecoolera z silnika. Tj. rozpięcie wlotu i powrotu cieczy chłodzącej + przelew (3 zaciski, 3 rurki). Wyjęcie plastykowej rury wraz z kolankiem za silnikiem (od turbo do intercoolera). Poluzowanie kolanka na przepustnicy z przodu silnika. Rozpięcie 3 czujników (wyciągnięcie zabezpieczenia w górę - szare części, a potem naciśnięcie i zdjęcie). Odkręcenie 4 śrub i zdjęcie intercoolera, wraz z wyjęciem kolanka z przepustnicy. Osłonić / zatkać przepustnicę i wylot z turbo (żeby tam nic nie wpadło). [śruby mniejsze to Torx, większe Spline]
3. Zdjęcie podstawy intecoolera. Tj. odpięcie dwóch przewodów (spinki boczne), odkręcenie tylnej, bocznej śruby od mocowania rurek za silnikiem i bocznej prawej od kolejnego wspornika. Następnie 3 śruby od wsporników z przodu silnika (2 od przewodów paliwowych i 1 od instalacji chłodzącej). [dobrze by było bardzo pilnować żeby jakieś nie spadły w czeluści silnika ... jak już wpadną to trzeba wkręcić jakieś inne, a potem z zamontowaną spodnia osłoną i zaklejoną w niej dziurą nieco pojeździć a śruby uda się odzyskać - tj. spadną na osłonę - sprawdzone

]
4. Wypiąć wtyczkę z przepustnicy (naciskana z boku). Wtedy możemy delikatnie zdjąć wtyczkę ze świecy (w górę) i wykręcić ją długą nasadką 12 (małą siłą, zalecana do ok 30 Nm, bo można ukręcić).
5. Przy wkręcaniu na gwint (i tylko na niego) można dać smar wysokotemperaturowy miedziany. Moment dokręcania 15-20 Nm, czyli bardzo niewiele.
6. Poskładać w odwrotnej kolejności. Dolać płynu nieco powyżej max. Uruchomić odpowietrzanie (z interfejsu diagnostycznego) lub po prostu rozgrzać silnik i uruchomić ogrzewanie - choć do większego zapowietrzenia nie powinno dojść przy pilnowaniu żeby poziom zszedł tylko na samo dno zbiornika wyrównawczego. Po 2-3 zapaleniach silnika ponownie działa komfortowe otwieranie okien (ten typ tak ma

po rozłączeniu akumulatora i nie daje tu nic "sposób na zamykanie drzwi z kluczyka" ani dezaktywacja i aktywacja przez interfejs).
PS PS Interfejs zawsze na "propsie", choć jak każde narzędzie - trzeba się nauczyć z niego korzystać. A jako, że człowiek uczy się całe życie ...

.