Rano odpalam mojego Tiguana 2.0 TDI z duszą na ramieniu i odpalił bez problemu.
Więc jadę po 1 km słyszę lekkie bzyczenie z tyłu prawa strona, troche dziwne nigdy nie słyszałem.
Po 2 km zwalnia do 60, po 3 km nie rusza ze skrzyżowania i gaśnie. Nie daje sie uruchomić.
W asyście policji zepchnięty do zatoczki autobusowej.
11,30 wydzwonione Asiatance VW. O 14 wpadam na pomysł wydzwonić jeszcze pomoc z ubezpieczenia Aviva. O 18 zgłasza się Aviva i zawozi auto do serwisu.
Wstępnie AdBlue zamrożony.
Do chwili obecnej Asistace VW nie oddzwania pomimo ponaglenia przez policję.
Auto na gwarancji ciekawe czy sie poczują do naprawy gwarancyjnej.