No dobra jestem po wymianie, no tak jak by

. Wiec tak, po odłączeniu węża z rys. na rozgrzanym silniku zleciało ok 4l z 10l w układzie i tyle

, wiec uznałem że to nie ma sensu. Zalałem z powrotem te 4l, z tym że wody destylowanej, żeby nie marnować płynu chłodzącego ponieważ jadę dzisiaj o 16 do mechanika na wymianę (auto stoi, na warsztat mam 3km).
PS.
Napełnienie nie było łatwe, bo układ długo się odpowietrza, ponad 1h stania na odpalonym silniku i gaszenia silnika, dolewania po 100-300ml.

Passat B6 2.0 TSI, może jest podobnie u Ciebie. W ogóle już robiłeś rekonesans od spodu jak to wygląda czy na razie pytasz czysto teoretycznie?
Definitywnie co innego

i tak zanim coś napisałem to zrobiłem rekonesans. Ten Passat może mieć silnik EA118 (tak mi się wydaje) czyli dość stara jednostka w porównaniu do mojej. Ja mam EA888, do tego generacji 3b (3b ma plastikową miskę olejową).