Mam dziwny przypadek.
Coś mi hałasuje tzn są jakieś trzeszczenia czy takie jakby pukanie kabelka o blachę w czasie przyspieszenia czy hamowania.
Również podczas jazdy po nierównym asfalcie.
Odgłosy dochodzą mi gdzieś z okolicy lewych drzwi.
Jak siedzę za kółkiem, to słyszę jakby w okolicy słupka czy tylnych drzwi. Kiedy usiadłem z tyłu to wydawało mi się, że raczej z przednich drzwi są odgłosy
Jest to irytujące, bo stuka mi do ucha.
Pasażer jadący obok twierdzi, że nic nie słyszy.
Zdemontowałem tapicerkę z przodu i z tyłu, wyeliminowałem wszystkie luźności kabelkowo-spinkowe.
W tylnych drzwiach odkręciłem i posmarowałem za srebrną płytą macającą prowadniki od szyby i nic luźnego nie było.
Z przodu nie odginałem tej metalowej płyty.
Ruszając i szarpiąc drzwiami po otwarciu nic nie słychać. Cisza nic się nie przemieszcza i cisza.
Zdemontowałem pionowe elementy tapicerki na słupku i nic tam nie ma, nic się nie rusza
Generalnie wygląda to tak , że wszystko jest na swoim miejscu a jak jadę to mnie wku...ia te pykanie
Acha dodam, że jeździłem ze zdjętymi boczkami tapicerki i te skrzypienie czy pukanie słychać
Może ktoś miał taki przypadek i poradził sobie z tym?