oraz bezpieczmik od pompy paliwa czy aby nie spalony i wszystko ok.
Sprawdzenie bezpiecznika to tylko połowa sukcesu .Warto by sprawdzić czy jest na nim zasilanie i czy trafia ono do pompy .No i naturalnie czy sama pompa daje oznaki życia .
By silnik na ON mógł pracować potrzebuje paliwo i powietrze (tak w dużym skrócie ).W nowszych jednostkach dołożyli jeszcze do minimalnych potrzeb "dolinę krzemową " (całą kupę elektryczno-elektronicznych dupereli).Zakładając że w momencie jak zgasł miałeś czym oddychać problem z powietrzem można wykluczyć .Przy starszej jednostce pozostawał więc problem z paliwem .Podpowiedź mechanika o zapowietrzonym układzie może być jak najbardziej słuszna .Podając bezpośrednio zasilanie na pompę (pod warunkiem że jest sprawna )wykluczysz problem z paliwem a tym samym zawęzisz pole poszukiwań usterki do problemu elektryczno-elektronicznego.
Podając okoliczności w jakich silnik odmówił współpracy (podczas postoju, na wolnych obrotach ,podczas ostrej jazdy z dużą prędkością ,czy przed zgaśnięciem zaczął przerywać itp.)ułatwia to udzielenie podpowiedzi w którym kierunku zacząć poszukiwania co może być przyczyną .Czym więcej drobiazgów nawet błahych daje większy pogląd na daną usterkę .