Dla mnie to prosta sprawa: każda żarówka (czy to jest LED czy zwykła), musi posiadać europejską homologacje dopuszczenia do zastosowania w samochodzie zarejestrowanym w UE. Jeżeli jej nie posiada a na tą chwilę żaden luźno sprzedawany LED w UE nie posiada takiej homologacji, to sprawa jest prosta i nie ma znaczenia kto ją wyprodukował. Oczywiście według własnego uznania można do podświetlenia tablicy rejestracyjnej zastosować cokolwiek i tylko nasz zdrowy rozsądek będzie decydował o tym czy inni za nami w nocy i w deszczu będą się czuli komfortowo i bezpiecznie. Nie wiedzę żadnego racjonalnego powodu aby tablica rejestracyjna z tyłu samochodu miała być podświetlona lepiej od standardowego oświetlenia które przewidział producent auta. Zastosowanie mocniejszego światła typu diody LED w oświetleniu wnętrza samochodu: schowka, bagażnika, wskaźników czy przełączników nie czynią takiej szkody innym użytkownikom jak mocno odbijająca światło biała tablica rejestracyjna. I szczerze powiedziawszy, nie widziałem jeszcze takiej oświetlonej LEDami tablicy, która nie oślepiała by jadącego za takim autem w czasie deszczu. Czasami wypada pomyśleć nie tylko o sobie ale przede wszystkim o innych

Dodano: 12 - Października - 2017 - 10:42:39
Dla mnie tak mocne oświetlenie tablicy rejestracyjnej, które powoduje u większości kierowców powoduje oślepianie lub co najmniej dyskomfort jazdy, jest równoznaczne z jazdą przy dobrych warunkach pogodowych z włączonym tylnym światłem przeciwmgielnym.