Autor Wątek: JAZDA NA ŚWIATŁACH - poprawa bezpieczeństwa czy mit?  (Przeczytany 15927 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #25 dnia: 08 - Kwietnia - 2016 - 11:47:53 »
Wymieniłem wszystkie żarówki na tungsrama i spokój.
Czyli z tego zdania wnioskuję że musiałeś ingerować I nie masz takich pierwszych lepszych tylko sprawdzone które żyją dłużej .I dlatego twoje zdanie że działają porównywalnie długo jak H4 .Skoro wiesz że trzeba dłubać przy instalacji oraz to że żarówki nie mogą być pierwsze lepsze tylko takie które wiesz że będą działać dłużej to o co chodzi .Zrobiłeś specjalne kroki w celu wydłużenia bezawaryjnej pracy . Po co ?Skoro w wypowiedzi powyżej piszesz że wszystko jest ok. to po co kombinacje .Jak były H4 kupowałeś obojętnie jakiej firmy nie było jeszcze chorego przepisu i działały dłużej niż teraz te H7 .Nie na jakości a na ilości sprzedaży robią kasę (zresztą o tym wiesz ).Pewnie że są na rynku żarówki o wydłużonym czasie działania (przeżyją dłużej )ale ich cena jest wtedy wyższa (kalkulacja producenta )A w rezultacie wyjdzie podobnie jak z przegubami z najniższej półki o których dość obficie przegadaliśmy temat .Wymieniasz często za rozsądne monety lub rzadziej jak zapłacisz więcej a trzeciej opcji nie ma .Nie kupisz obecnie żarówki która będzie dożywotnie w aucie bez wymiany (a wyprodukowanie takiej przy dzisiejszej technologi to żaden problem)ale tego nie zrobi żaden producent (pisałem dlaczego przy innych tematach )
Nie zaprzeczam że są sposoby na wydłużenie czasu świecenia każdej żarówki tylko dlaczego ma to robić Kowalski Czy nie wiedzą jak to zrobić producenci czy może raczej nie chcą .A jak nie chcą to właśnie dla tego że to jest biznes ,Podobnie jak przepis na wprowadzeniu którego robią biznes a nie jak mówią poprawiają bezpieczeństwo.Jakby powiedziano w prost że zrobimy taki przepis by was okradać to byłby bunt a jak zamydlą oczy że chodzi o bezpieczeństwo to od razu wszystkim jest lepiej .Wręcz prosimy/lubimy być oszukiwani . 
 

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #26 dnia: 08 - Kwietnia - 2016 - 13:55:49 »
Porostu żarówki nowe markowe nie jakieś super drogie. Nic nie kombinowalem w instalacji. To jest kampania w niektórych autach z tym oswietleniem bo był jakiś błąd defekt. Chcesz to sobie dajesz diodę prostownica w szereg albo i dwie takie diody z żarówka i juz ci się nie przepadają żarówki.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #27 dnia: 08 - Kwietnia - 2016 - 15:31:30 »
To jest kampania w niektórych autach z tym oswietleniem bo był jakiś błąd defekt.
Powiedziałbyś po prostu że księgowy przegiął za bardzo.Bo nie powiesz że oświetlenie w autach robią od wczoraj i nie mają tego opanowanego do perfekcji .Walą knoty specjalnie by doić a nie po to by coś poprawić/ulepszyć .A jedyną obroną przed ich zabiegami jest przerabianie ich wodotrysków może nie wszystkich ale zdecydowaną większość(jak chcesz jeździć bezawaryjnie) .Dlatego Kowalski kupuje żarówki przepłacając byle nie wymieniać ich w kółko lub montuje światła do jazdy dziennej by zaoszczędzić ich nadmierną eksplatację (bo przepisów nie może by jeździć bez świateł)lub poprawia stosując nie zgodne z prawem mocniejsze źródła światła itd.Taka kwadratura koła.
Wracając do samego przepisu jazdy na światłach może ktoś znalazł w ilu procentach ten przepis poprawił bezpieczeństwo.I nie chodzi mi o tendencję spadkową wynikającą z wielu czynników (większa ilość aut na drodze wymuszająca mniejsze prędkości ,czy choćby łagodna zima jaką mieliśmy w tym roku itp) a o sam fakt jazdy na światłach .   
 

Offline Scrappy

  • clubmen
  • Wiadomości: 555
  • Pomógł: 21
  • Silnik: 3.0 TDI
  • Moc: 265 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: DS
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #28 dnia: 08 - Kwietnia - 2016 - 17:19:34 »
Wracając do samego przepisu jazdy na światłach może ktoś znalazł w ilu procentach ten przepis poprawił bezpieczeństwo.
A Ty znalazłeś takie zestawienie mówiące że nie poprawiło? Możemy tak odbijać piłeczkę do skutku.

I tak jak chyba pisałem wcześniej, dowolność od strony prawnej nie skończyłaby się dobrze.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #29 dnia: 08 - Kwietnia - 2016 - 18:26:42 »
A Ty znalazłeś takie zestawienie mówiące że nie poprawiło?
Nie znalazłem i raczej nikt nie znajdzie bo poprawa bezpieczeństwa przez przepis to fikcja .Jakby było inaczej to mocno by się chwalili tym faktem a milczą  by przypadkiem ktoś nie zaczął tego drążyć i nie zarżnął kury znoszącej złote jaja . 


Dodano:  08 - Kwietnia - 2016  -  18:31:52
A najbardziej namacalnym dowodem są kraje gdzie nie ma tego przepisu a wypadków mają mniej niż u nas .Raczej ciężko obalić taki dowód .
 

Offline Scrappy

  • clubmen
  • Wiadomości: 555
  • Pomógł: 21
  • Silnik: 3.0 TDI
  • Moc: 265 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: DS
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #30 dnia: 08 - Kwietnia - 2016 - 19:26:54 »
A najbardziej namacalnym dowodem są kraje gdzie nie ma tego przepisu a wypadków mają mniej niż u nas .Raczej ciężko obalić taki dowód .
Pamiętaj że na wypadki nie mają wpływu tylko światła. Jest jeszcze dużo innych czynników które wpływają na ich ilość.

Widzisz, wymagasz żeby podać zestawienie o ile taki przepis pomógł żeby udowodnić rację,ale sam nie masz nic na udowodnienie że nie pomaga (poza swoim stwierdzeniem). Prawda jest taka, że nie można uznać tutaj nikomu jego racji, bo nie można stwierdzić czy ten przepis coś pomógł, ale nie można mieć też klapek na oczach i trzeba popatrzeć też z drugiej strony - z tego samego powodu nie można powiedzieć ze to nic nie pomaga - no bo przecież nie możemy tego zliczyć. I nie, to że są kraje w których nie ma obowiązku jazdy na światłach w których wypadków jest mniej nie jest tutaj dowodem, tak jak mówiłem, na to składa się jeszcze dużo innych czynników. A poza tym pewnie są takie kraje (nie zagłębiam się w takie statystyki) gdzie nie ma obowiązku jazdy na światłach a wypadków jest więcej. To tylko kierowcy mogą sami stwierdzić czy to akurat mu pomaga czy nie - Tobie widocznie nie, a ja uważam że to dobry pomysł.
 

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #31 dnia: 09 - Kwietnia - 2016 - 07:23:45 »
Powiedziałbyś po prostu że księgowy przegiął za bardzo.Bo nie powiesz że oświetlenie w autach robią od wczoraj i nie mają tego opanowanego do perfekcji .Walą knoty specjalnie by doić a nie po to by coś poprawić/ulepszyć .A jedyną obroną przed ich zabiegami jest przerabianie ich wodotrysków może nie wszystkich ale zdecydowaną większość(jak chcesz jeździć bezawaryjnie) .Dlatego Kowalski kupuje żarówki przepłacając byle nie wymieniać ich w kółko lub montuje światła do jazdy dziennej by zaoszczędzić ich nadmierną eksplatację (bo przepisów nie może by jeździć bez świateł)lub poprawia stosując nie zgodne z prawem mocniejsze źródła światła itd.Taka kwadratura koła.

Nie. Bylo dobrze jak budowali te astry w niemcowni np w Bochum. Jak zaczeli robic w Gliwicach to nasi juz wspanialomyslnie dali swoja wiazke kablowa. No i dali oczewiscie z grubszych kabli co zaskutkowalo podniesieniem napiecia na koncu calego ogniwa czyli zarowkach. Tak bywa dosc czesto w roznych markach. Tak jak pisalem wstawiasz sobie taki ori gaczet kiedys dostepny za free w aso opla bo byla kampania na to a teraz musisz samemu cos sobie wymyslec np wlutowujac zwykla diode prostowniczą ale taka przynajmniej na te 6-10 amper i juz ci umniejsza o te 0.5 V i zarowki żyja o 500% dluzej. Zauwazcie ze zarowki sa testowane w laboratorium na 12V no moze na 12.5V a na tej oprace jak przylozycie kabelki od miernika to bedzie jak nic 13-13.8V nawet. Sa wykresy na necie zywotnisci zarowek 12V i im wieksze napeicie to owszem jasnosc wieksza i promien swietlny wiecej swiatla daje ale drastycznie skraca jej zywotnosc. Dlatego napisalem ze Tobie to by pasowaly zarowki od tira np w pozycje tylna na 24 V ale 10 wat. To mniejwiecej swieci tak jak taka 12V ale 5 watowa. Z tym ze pewnie umrze od wstrząsu a nie od przepalenia włókna. Kiedys na takich sam smigalem. Nie sprawdzalem jak by to wygladalo na tych od tira H7 bo tez maja takie oznaczenie ale sa na 24 V i jak dobrze pamietam 70 wat. Jednakze nie polecam tak jezdzic bo w razie WU moga byc problemy.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #32 dnia: 09 - Kwietnia - 2016 - 07:37:00 »
To tylko kierowcy mogą sami stwierdzić czy to akurat mu pomaga czy nie - Tobie widocznie nie, a ja uważam że to dobry pomysł.
Nawet w tym zdani można wyłapać że mimo tego że jesteś zwolennikiem by jeździć na światłach to sam przepis zmuszający wszystkich nie trzyma się kupy .Bo to każdy indywidualnie sam wie czy mu poprawia bezpieczeństwo czy nie.Dlatego kierowcy łamią /naginają przepisy (bzdurne przepisy ) montują mocniejsze żarówki -bo widocznie im zapewniają większe bezpieczeństwo ,kombinują mocniejsze /sprawniejsze światła cofania -dla poprawy widoczności /bezpieczeństwa ,lampy dalekosiężne w ilości 6-8 sztuk -może jako bajer a może dla poprawy widoczności/bezpieczeństwa .Skoro niektórzy poprawiają /przerabiają swoje wozy to może coś jest na rzeczy w tym wszystkim mimo łamania/naginania przepisów .Brak nakazu jazdy za dnia na światłach szybko by zweryfikował czy są tak potrzebne (przed przepisem jakoś wszyscy jeździli bez i było ok.i to nie było rok czy dwa )A w niektórych krajach jest tak do dziś i nikt nie narzeka .Skoro wprowadzenie tego przepisu jest dobrym pomysłem to może rozwiń temat co kryje się w słowie " dobrym" bo jak dla mnie to jest on mało dobry a wręcz bzdurny (oczywiście dla zwykłego Kowalskiego bo dla całej reszty jest nie tylko dobry a wręcz rewelacyjny/dochodowy )


Dodano:  09 - Kwietnia - 2016  -  07:44:48
Wesol przyznaję ci rację w 100% podpowiadasz w jaki sposób sobie poradzić z poprawieniem żywotności żarówek .Tylko dla czego ma to robić Kowalski .Kupuje wóz by go po wyjeździe z fabryki od razu naprawiać/poprawiać ?
 

Offline bolotelewidz

  • :: TrendLine
  • Wiadomości: 98
  • Pomógł: 5
  • VW: Vento
  • Silnik: 1.6 MPI
  • Kod: AFT
  • Napęd: FWD
  • Rej: WP
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #33 dnia: 09 - Kwietnia - 2016 - 08:49:50 »
Mam pytanie do autora wątku: o czym mam tu pisać o bezpieczeństwie jazdy na światłach przez cały rok (co akurat jest bezsporne), czy elektryce samochodów i wyższości żarówki H4 nad H7 ??? Może ktoś zrobi w końcu porządek z tym na forum, bo aż szkoda czasu na czytanie tych rozwlekanych do granic możliwości wywodów  >:(
 

Offline Scrappy

  • clubmen
  • Wiadomości: 555
  • Pomógł: 21
  • Silnik: 3.0 TDI
  • Moc: 265 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: DS
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #34 dnia: 09 - Kwietnia - 2016 - 08:58:21 »
Nie wiem gdzie w tym zdaniu widzisz że przepis nie trzyma się kupy, ale ok, pomińmy to. Masz przepis, musisz jeździć na światłach, nie podoba Ci się to  przeprowadź się do tych świetnych krajów gdzie to wypadków jest mniej. Wszystkim się nie da dogodzić, a powód dla którego uważam że ten przepis jest dobry jest w sumie błahy, ale wystarczający aby mnie przekonał. Łatwiej zauważyć samochód na jakiś światłach niż bez. I możesz sobie mówić co chcesz ale dla mnie ten przepis w ogóle nie przeszkadza. Wiesz czemu? Bo przez prawie 10 lat jak mam to auto żarówka spaliła się dwa razy (nie mam dziennych) No, wczoraj spaliła mi się z tyłu pozycyjna, ale ona jeszcze niemiecka była. I co? Taka fabryka kasy dla tych koncernów i Twoich księgowych? A to, że ktoś nie potrafi wyłączyć świateł i rozładuje akumulator to czyja to wina? Przecież nawet przy wychodzeniu auta i włączonych światłach rozlega się pisk. Tak, wiem, zaraz powiesz że gdyby nie przepis to nikt nie musiałby pamiętać o wyłączeniu. Ale ten przepis jest i nie ma co dyskutować.
 

Offline janusz07

  • :: VIP ::
  • Wiadomości: 323
  • Pomógł: 86
  • VW: Passat B5
  • Silnik: 2.8 V6 30V
  • Kod: AQD
  • Moc: 193 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: 4x4
  • Rej: OK
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #35 dnia: 09 - Kwietnia - 2016 - 12:24:22 »
Jeżdżę swoim Passatem dosyć rzadko ale zawsze na włączonych światłach, jak do tej pory żadna z żarówek nie odmówiła współpracy.
Czy przepis odnośnie jazdy na światłach jest mądry? Nie wiem i nie chcę wiedzieć, za to wiem że na 100% poprawia bezpieczeństwo na drogach :thumbup:
A jak ktoś twierdzi inaczej, to niech to udowodni :D
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #36 dnia: 09 - Kwietnia - 2016 - 16:53:38 »
Czy przepis odnośnie jazdy na światłach jest mądry? Nie wiem i nie chcę wiedzieć, za to wiem że na 100% poprawia bezpieczeństwo na drogach
Można podejść do tego tematu w ten sposób i zapewne większość tak robi .Skoro jest taka pewność czymś jest poparta (czy tylko przeczuciem ).Bo jeśli tak to podpowiem że jazda z włączonymi wycieraczkami non stop też poprawia bezpieczeństwo bo na pewno zakurzona szyba jest mniej przejrzysta (a to wpływa na widoczność kierowcy ) .Wystarczy wprowadzić przepis żeby jeździć z włączonymi wycieraczkami non-stop i poprawimy bezpieczeństwo na drodze .Ale jak zadam pytanie o ile poprawi się przez taki przepis to padnie pewnie podobna odpowiedź .A czy jazda z włączonymi wycieraczkami non-stop nie wydaje się bzdurą .
 

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: Jazda przez cały rok na światłach - poprawa bezpieczeństwa czy mit?
« Odpowiedź #37 dnia: 09 - Kwietnia - 2016 - 17:04:13 »
Trochę w tym racji masz. Mi się wydaje ze te ksenony itp to troszkę nad wyrost. Mi to do niczego nie jest potrzebne. Jakbym miał to bym to sprzedał i założył zwykle. Kiedyś sąsiadowi robiłem taka akcje w mondeo. Koszty napraw zerowe żarówki tez tanie a przy ksenonach wszystko drogie. Ile lepsze oświetlenie drogi? 5%?

[admin]posty o różnicach pomiędzy różnymi źródłami światła przeniesiona tu http://vw-clubpolska.pl/index.php?topic=2158.msg12271#msg12271Proszę trzymać się tematu dyskusji[/admin]
 

Tagi wątku: