Po miesiącu jazdy i ponad 2 tys. km mam już kilka spostrzeżeń z bieżącej eksploatacji. Kilka uwag może wydawać się nazbyt subiektywnych, ale auto jest dla człowieka, a nie odwrotnie, jak sądzę...
- Padają systemy wspomagania jazdy, szczególnie te typu PreCrash: Front Assist, Line Assist, Emergency Assist, rozpoznawanie znaków. Wracają różnie: po jednym lub kilku resetach, czasem po minucie. Awarie zdarzają się przeciętnie co trzeci dzień, przy czystych osłonach radarów i czystych obiektywach kamer.
- Dwa razy auto ostrzegło mnie komunikatem, że jadę pod prąd. Nie jestem łososiem. Jechałem z prądem, wielopasmową miejską ulicą.
- Jeden z czujników parkowania (tylny narożny), zapala się na czerwono i wyje, chociaż nie ma w zasięgu kilku metrów żadnej przeszkody, nawet krawężnika. Jest czysty.
- Funkcja Auto Hold potrafi się zdeaktywować po ponownym uruchomieniu auta, choć nie powinna. Zdarza się to rzadko, przy tym samym kluczyku i zakodowanych ustawieniach.
- Asystent Parkowania potrafi zrezygnować z pracy, gdy auto kołem natknęło się na krawężnik. Zrozumiałem, że system potraktował to jak przeszkodę i poradził do it yourself.
- Zdarza się, że przy kolejnym odpaleniu silnika znika wybrane wcześniej ustawienie oświetlenia Ambiente.
Tyle fakty. Jeszcze kilka spostrzeżeń z gatunku "zmartwienia".
- Martwi mnie powtarzające się zjawisko skraplania się pary wodnej w obudowach świateł tylnych. Nie wiem, czy to normalne, ale zakładam, że klosze są szczelne. A wilgoć nie sprzyja wszelkim stykom, lutom itp. połączeniom.
- Drażni konieczność liczby manipulacji po włączeniu zapłonu, począwszy od potwierdzenia, że ja to ja, po odpowiedź na niezrozumiałe dla mnie pytanie, czy "dołączyć do moich ustawień nowe ustawienia". Nie jest napisane, jakie i skąd się wzięły.
- Równie drażniąca jest konieczność ponawiania wyłączania ostrzeżeń przy przekraczaniu prędkości. Nie da się tego ustawić na stałe z poziomu Infotainment.
- Niezrozumiały jest brak możliwości zamknięcia klapy bagażnika powtórnym odciągnięciem przycisku w drzwiach kierowcy. Było to możliwe w Tig2.
W Tig3, by zamknąć klapę, trzeba odciągnąć przycisk i trzymać go, zanim klapa się nie zamknie. Klapa ma działający system zatrzymywania się przy fizycznym oporze, nie ma więc możliwości, żebym komuś przygniótł łeb.
- Drażni brak pełnej drukowanej instrukcji, szczególnie przy tak rozbudowanym systemie zarządzania systemami i ustawieniami. Była taka w Tig2, Rozumiem - oszczędziliśmy drzewo, a może zagajnik, tym bardziej więc nie rozumiem, dlaczego nie mogę instrukcji ściągnąć z internetu, a mogę ją jedynie przeczytać - uprzednio, za każdym razem, mozolnie wpisując numer VIN. Strona VW nie rozpoznaje mojego kompa, choć robią to doskonale inni, np. Google czy You Tube. Nie da się spokojnie poczytać instrukcji w Infotainment, bo system przypomina, że znęcam się nad akumulatorem.
- Lekko niepokoi sposób działania systemu Line Assist. To tylko wrażenie, ale wynika ono z porównania z Tig2, którym jeździłem 8 lat. Tig3 na zbliżanie się do linii pasa reaguje późno i dość ostro ruchem kierownicy, prawie zero-jedynkowo. Tig2 robił to płynniej i... subtelniej.
- Osobny rozdział, to Cześć Ida. Nie potrafi np. otworzyć lub uchylić szklanego dachu, ani go przysłonić. Jakby nie istniał.
Wiem, że mogłem coś przeoczyć w moim braku rozumienia, ale przy problemach z dotarciem do instrukcji koło logicznie się zamyka.
Poza tym wszystkim to przyjemnie się tym autem jeździ.
Nawet z zamkniętym dachem.