Autor Wątek: Silniczek wycieraczek  (Przeczytany 1682 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Silniczek wycieraczek
« dnia: 02 - Listopada - 2019 - 17:24:44 »
Miałem nie miłą przyjemność grzebania przy silniczku wycieraczek w touaregu I .Nie żebym był zaraz negatywnie nastawiony do zagadnienia awarii ale lot w kosmos przy tak małym duperelu to chyba mały pikuś.Ominę samo dojście do tego elementu ,jego umiejscowienie jak i zamocowanie .W tym wypadku autor poszedł naprawdę z niezłym rozmachem.Naturalnie zbieranina śrubek wszelakiej maści z różnymi rodzajami łbów.Wygląda to tak jakby specjalnie utrudnić demontaż by tylko jechać na serwis.Podołałem, wydłubałem i nawet sprawdziłem że zasilanie do silniczka dochodzi.Naturalnie plus jest na stałe za równo na silniczku jak i bezpieczniku nawet po wyjętym kluczyku ze stacyjki.Czy tego typu rozwiązanie jest bezpieczne nie będą oceniał. Jaki cel przyświecał konstruktorowi jak nad tym myślał lub nie myślał wcale.
No ale do sedna .Skoro zasilanie do silniczka dochodzi jest też masa bo buda jeszcze nie zgniła więc nie pozostało nic innego jak zajrzeć w trzewia samego cudownego wynalazku .Po nie małej walce udało się go wydłubać od mechanizmu tak by było dojście do wnętrza .Na pierwszy rzut oka normalny silniczek.
[img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/427f93296e9e.jpg[/img]
[img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/2641e9aa0ec2.jpg[/img]
Z drugiej strony z racji na usytuowanie w specjalnym aluminiowym odlewie (po to by stał zawsze w wodzie) prezentował się już trochę gorzej
[img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/184b85747a79.jpg[/img]Do tego momentu wszystko wydawało się być jak najbardziej do zaakceptowania.Normalka dostał wody i pewnie szczotki zaśniedziały na wirniku.Stawiałem na szybką reanimację i będzie chodził .No i tu się mocno zdziwiłem .
[img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/3409d21f4ba7.jpg[/img]Zamiast okrągłej blaszki zamontowano magnesik z dość gęsto zmiennymi biegunami .Naturalnie nie wróżyło to nic dobrego .No i ręce opadły jak odwróciłem pokrywę mechanizmu.
[img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/027f79139fbe.jpg[/img]
[img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/522b1b356056.jpg[/img]
Ja rozumiem że postęp musi być ,mogę nawet zrozumieć czarcie zapadki robione specjalnie by zwykły Kowalski nie mógł samemu czegoś naprawić młotkiem i przecinakiem ale zawartość całej elektroniki w tym miejscu to nawet nie można nazwać przerostem formy nad treścią.Wypadałoby użyć mocno niecenzuralnych słów.Do kompletu dodam że tak autor poszedł z rozmachem że ten silniczek nawet nie kręci się w koło tylko wykonuje pewien ruch zatrzymuje i wraca z powrotem.
Nawet ilość przewodów dochodzących do silniczka mimo CAN który ma liczbę kabli ograniczać jakoś w tym wypadku im nie wyszedł.
[img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f27cabf1782b.jpg[/img]Naturalnie nie będzie Niemiec pluł mi w twarz mam w głębokim poważaniu ich komunikację do startowania silniczka wycieraczek która w tym wypadku właśnie padła.I mimo że silniczek jako sam silniczek jest sprawny nie będzie chodził bez zezwolenia z wierzy(brak kodów startowych z NASA).Siekiera i poszedłem po całości .Jak kogoś mocno interesuje to bez najmniejszego problemu przerobiłem mechanizm tak by współpracował z silniczkiem o tej samej mocy pochodzący z VW polo(naturalnie starego typu bez grama elektroniki).Nadal mam regulację prędkości jak i czasowe włączanie .Wizualnie po złożeniu jest jak orginał tylko nie zawiaduje jego włączaniem CAN a zasilanie po kabelkach ,których ilość ograniczyłem do trzech.
Minusem dla konstruktora z VW mojego rozwiązania jest tańszy silniczek, brak zasilania po wyłączonej stacyjce i pewność że usterką nie będzie już brak komunikacji CAN (bo jej nie ma ),prostota rozwiązania ograniczona do minimum (kowal będzie w stanie naprawić jak by co ),no i naturalnie to że nie dałem się wydoić na kasę. A skoro działa na standartowym silniczku bez najmniejszego problemu jak orginał to tylko pozostają ukłony dla fachowców którzy bez doliny krzemowej nie potrafili ogarnąć tak prostej sprawy jak silniczek wycieraczek.
To była trzecia i ostatnia elektryczno/elektroniczna usterka w touaregu .Przy kolejnej nawet nie mam zamiaru dociekać co autor miał na myśli tylko wyrywam wszystkie kable i kładę swoją instalację elektryczną. Mam dość ich wymysłów. To ma jeździć a nie latać czy rozmawiać w niezrozumiałym języku. CAN jest mi nie potrzebny do niczego. A ten wóz ma aż cztery o różnych prędkościach transmisji danych (taki wahadłowiec na kołach).   

Zdjęcia zamieszczane na darmowych hostingach (szczególnie polskich, znikają po jakimś czasie. Było już o tym pisane wiele razy w rożnych tematach na forum.


Dodano: 23 - Kwiecień - 2020 - 09:30:26
Zdjęcia zniknęły a z samego opisu ciężko może być niektórym zrozumieć w czym problem i o czym mowa.
Jako że odgrzebałem je w kompie to wrzucam ponownie.
[img]https://s6.ifotos.pl/mini/IMG201911_qaawqwh.jpg[/img]
[img]https://s6.ifotos.pl/mini/IMG201911_qaawqwr.jpg[/img]
[img]https://s6.ifotos.pl/mini/IMG201911_qaawqwx.jpg[/img]
[img]https://s6.ifotos.pl/mini/IMG201911_qaawqwn.jpg[/img]
[img]https://s6.ifotos.pl/mini/IMG201911_qaawqwe.jpg[/img]
[img]https://s6.ifotos.pl/mini/IMG201911_qaawqww.jpg[/img]

Tych zdjęć też nie widać, więc może naucz się od innych, gdzie je zamieszczać i jak prezentować na forach.
 

Offline Kastek24

  • :: StartLine
  • Wiadomości: 2
  • VW: Touareg I
  • Silnik: 3.2 VR6
  • Moc: 241 KM
  • Skrzynia: AT
  • Napęd: 4x4
  • Rej: CBR
Odp: Silniczek wycieraczek
« Odpowiedź #1 dnia: 30 - Września - 2023 - 16:39:02 »
Witam.
Dało by radę odświeżyć zdjęcia bo bardzo mnie interesuję jak zostało to zrobione i dokładnie z jakiego vw polo ten silniczek pasuje.
dziekuje z gory
 

Tagi wątku: