Zawsze w każdym aucie dążę do tego, aby mieć przynajmniej dojazdówkę. Zestawem naprawczym załatasz jedynie dziurę do 6 mm, nie zalatasz bocznego uszkodzenia opony, wulkanizatorzy niechętnie podejmuja się naprawy a są i tacy, którzy odmawiają. Zdarza się też, że uszczelniacza nie da sie usunąć. Z przymusu trzeba mieć zestaw ale lepiej mieć minimum dojazdowkę. Z dwojga złego wolalbym runflaty ale zabierają sporo komfortu