@doggie, powerbank z funkcją boostera wyłącza się jeśli nie wykryje napięcia - ma takie zabezpieczenie bo z założenia są podłączane równolegle do akumulatorów i w ten sposób wykrywa, że jest poprawnie podłączony. Mają zazwyczaj przycisk "boost" by to *na chwilę* zmienić na wypadek zupełnie rozładowanego akumulatora, ale to nie rozwiązuje sprawy.
Zwracałem jedynie uwagę, że urządzenie, o którym piszecie ma małą pojemność, porównywalną do powerbank...
Osobiście nigdy nie miałem takiej potrzeby, ale w krótkim okresie powinien wytrzymać akumulator auta, który ma np. 10x taką pojemność jak ta zabawka, o której pisaliście.
Jeśli wymagane jest dłuższe podtrzymanie to zastosował bym akumulator w aucie plus ładowarkę. By uniknąć skoków napięcia najlepiej pewnie sprawdzi się zwykła transformatorowa (bez wymyślnych programów), ale z elektronicznym ograniczeniem napięcia do 14.1V, np. Einhell CC-BC 10E (mam starszą wersję BT-BC 10E ("E" na końcu jest kluczowe!), która różni się chyba tylko kolorem i nadal działa po 20 latach...). W starszej dodatkowo jest w środku potencjometr, niestety trzeba rozkręcić by go znaleźć, którym można to napięcie regulować, ale nie widzę potrzeby - nie wiem jak w nowej. Wyjdzie dużo taniej i mamy znacznie większą pojemność (co przekłada się na stabilność, jeśli np. nagle niespodziewanie włączą się automatycznie światła drogowe lub coś innego) i podtrzymanie.
Wymianę akumulatora zazwyczaj zlecam bo tak czy inaczej trzeba oddać stary, a sklepy zazwyczaj mają podtrzymanie. Wcześniej kilka razy wymieniałem sam, ale przy takich cenach za bardzo nie widzę sensu. Płaciłem ostatnio chyba 20 PLN. Lata lecą, trzeba oszczędzać kręgosłup...