Sam sobie odpowiedziałeś:)
W wypadku gwarancji jak będzie widać, że uszkodzenie spowodował JEDNOZNACZNIE czynnik zewnętrzny to mogą (i pewnie tak zrobią) odmówić naprawy gwarancyjnej (jak sam zauważyłeś).
Np. pęknięta szyba gdzie widać odprysk od kamienia (samo pęknięcie od naprężeń raczej jest OK). Albo np. mechaniczne uszkodzenia szwu (przecięcie jest problemem, ale samoczynne pęknięcie, obejmie gwarancja). W wypadku wątpliwości czy to wada czy czynnik zewnętrzny raczej uznają gwarancję.
Obejrzałbym zatem pod tym kątem, bardzo dokładnie i powoli w dobrym świetle (dziennym):
- szyby (również od środka)
- cały lakier, wliczając ślady malowania (m.in. śruby od drzwi, maski, bardziej upierdliwi mierzą grubość powłoki, ale to czasami normalne, że w fabryce auto może być malowane podwójnie ze względów na problemy z jakością czy też pewne jego elementy gdzie lakier jest narażony na zużycie jak maska czy dach), chodzi raczej o szkody transportowe i o to , że przyszły kupujący może być na to wyczulony
- lakier na progach
- całą tapicerkę (wliczając szwy), nie tylko uszkodzenia ale zmarszczenia, fałdy (te mogą poźniej powstać od wsiadania) i jak napisałeś plamy
- elementy ozdobne z aluminium lub chromowane (rysy, przebarwienia, pęknięcia) - tutaj są upierdliwi, bo to często później robi się od złej chemii samochodowej
- deskę rozdzielczą, ekrany i elementy z tworzyw sztucznych (rysy, łuszczenie)
- podwozie (czy nic grubszego nie ma tam miejsca)
- z grubsza komora silnika (uszkodzenia od ładowania akumulatora, przeglądu zerowego)
- bagażnik (wrzucają tam np. ekstra koła, instrukcje, dywaniki, akcesoria), szczególnie górną część zderzaka i tapicerkę/plastiki
- ślady wody w okolicach uszczelek w środku
Sprawdź koniecznie jak działają dzrzwi itp., w wypadku np. jak auto spadło w czasie transportu i naruszona została sztywność konstrukcji (ew. był problem z konstrukcją od nowości) bo to może oznaczać masę problemów w przyszłości. Jedne niespasowane drzwi to nie problem ale jak będzie tego sporo odmówiłbym odbioru auta.
W teorii szkody transportowe (twoje auto jest przecież wielokrotnie pakowane na lawetę, ew. wagon i z nich zjeżdża, jest też przeparkowywane, niby tapicerka jest zabezpieczona ale tam wsiadają i wysiadają ludzie, może być doładowywany akumulator itp.) powinny być ci znane. Ale to oznacza, że np. laweciarz mógłby dostać po tyłku za uszkodzenie, więc coś może nie zostać zgłoszone). Czasami też coś nie zagra w przekazywaniu papierów itp.
Sprawdź wyposażenie czy zgadza się z zamówieniem, bo nie wiem, czy będą skłonni/zdolni potem ci je dołożyć (a finansowa rekompensata to nie jest zwykle najlepszy pomysł). Na wymianę auta chyba nie ma co liczyć;)
Spasowanie elementów karoserii sprawdziłbym dokładnie. Jeśli nie ma tego zbyt dużo i są to małe, drobne niedopracowania to raczej bym tego nie naprawiał. To samo tyczy się wnętrza. Każda naprawa to często spaprane coś innego. Trzaski/świerszcze wyjdą w praniu.
Jak chcesz mieć pewność z rejestracją to zrób to sam lub uczul dealera na problemy z katalogiem ITSu (maja sprawdzić każdą pozycję w dowodzie z homologacją). Mi dealer nie sprawdził i mam wpisany zły podtyp i jeszcze jedna pozycję w sekcji D wpisaną, to samo złą moc). Teraz wszedł tzw. katalog ITS który jest jednym wielkim bałaganem. Jakiś czas temu była możliwość bezpośrednio przed wydrukowaniem pozwolenia tymczasowego na ręczną korektę. Prostowanie tego to sporo straconego czasu. Właśnie czekam na 3 twardy dowód rejestracyjny, całe szczęście, że nie muszę za to płacić;) Dolicz sobie stanie w kolejkach

Sprawdź czy homologacja, dowód się zgadza z tabliczką znamionową i czy wszystko w dowodzie (każda pozycja) zgadza się z homologacją. To samo czy zgadzają się numery nalepek na szybę i tablice z decyzją/dowodem twardym. Oczywiście sprawdź VIN. Sprawdź kartę pojazdu czy każda pozycja jest prawidłowo wypełniona (np. ja nie ma mocy, jest na szczęście w opisie modelu).
Jak masz hak to musi być wpisany na fakturze albo homologacji (standardowo VW nie wpisuje tego na homologacji). Inaczej czeka cię wizyta na stacji diagnostycznej (35 zł) i wycieczka do urzędu komunikacji, po pieczątkę HAK:). Dopóki nie masz wpisu nie możesz nic na nim wieszać/ciągnąć. Warto też od razu załatwić 3 tablicę rejestracyjną na bagażnik rowerowy. Wtedy pozwolenia stałe ma to i informacje o haku już ładnie nadrukowane;)
Sprawdź szczególnie wszystko z wątku 'lista fuckupów.....';)
Jak coś nie działa, się zepsuło to jest to naprawialne, więc tym bym się nie przejmował. Wszystko co znajdziesz wpisz do protokołu i zażądaj swojej kopii. Nie ma przymusu odbioru auta i jak jest mocno problematyczne możesz odmówić odbioru.