który tylko się zajmuje elektryka
Elektryka to może i będzie drobiazg ale z elektroniką to już większe schody .By jakoś zdiagnozować te nowe serduszko wypadałoby zamontować w pojeździe gniazdo diagnostyczne .A to pociąga za sobą sporą ilość miedzi ( kabelki ) którą trzeba niestety upchać pod maską .
Zostawiając licznik od poldka bez dłubania w nim i przerabiania słabo widzę by zatrybił np. obrotomierz ,czujnik temperatury ,ciśnienie oleju .
Nie każdy elektryk jest wstanie ominąć immobilajzer tak by zatrybił sterownik silnika .
Ogarnięcie pojazdu od strony mechanicznej w tym wypadku będzie zdecydowanie prostszą sprawą .Dorobienie flanszy sprzęgającej silnik ze skrzynią i dorobienie łap silnika pochłonie zdecydowanie mniej czasu niż okablowanie by wskrzesić go do życia .