Wprawdzie nie dziś a wczoraj i nie w swoim a w wozie kumpla trochę musiałem pogrzebać by nie wykręcił bankruta na dolewki oleju .Pacjentem był VW T4 z 96r .Ostatni model w wersji 1.9 TD z nieśmiertelnym silnikiem którego na własne życzenie sam by zabił .Nasłuchał się i naczytał na temat cudownych właściwości olejów i nie żałując grosza zakupił pełen syntetyk z jakimiś cudownymi dodatkami .Zmienili mu olej oraz filtr (fachowcy ) bez mrugnięcia okiem nie wspominając co może się stać .Przejechał około tyś kilometrów jak zobaczył że zaczyna zostawiać plamy oleju gdzie tylko parkuje .I tak trafił w moje ręce bym go wyleczył .Gdyby nie był to kumpel to bym go odesłał do fachowców którzy nie mówiąc nic zmienili mu olej .Nie miałem innego wyjścia jak desantować cały silnik bo nie było miejsca z którego nie byłoby wycieku oleju .
Na pierwszy ogień poszedł uszczelniacz od strony sprzęgła .
Jak złożyłem sprzęgło i skręciłem silnik ze skrzynią wymieniłem jeszcze uszczelniacz na wale od strony rozrządu ,uszczelniacz wałka rozrządu ,wałka pośredniego ,uszczelką pokrywy zaworów ,uszczelkę miski,,pokrywy zaworów,podstawę filtra oleju .A że byłem już tak ututłany w oleju po pachy to i darowałem sobie robić zdjęcia tym bardziej że konstruktorzy telefonów komórkowych nie wzięli pod uwagę że brudnymi łapami ciężko obsługiwać dotykowy ekran telefonu .
Zamieszczam to nie po to by się chwalić że dłubałem przy aucie tylko po to by dać do myślenia co może się stać po zalaniu nawet dobrego markowego oleju do dość wyeksplatowanego silnika który najlepsze chwile ma już za sobą i jeździł na zwykłym mineralnym .Po takim doświadczeniu kumpel nie wleje już nic innego niż 15 W 40 .A ja nadaj będę się upierał że nawet jak instrukcja mówi jaki lać olej do danego silnika to dotyczy się to silnika w dobrej kondycji (do pewnego przebiegu ).Jak silnik daje oznaki zużycia konsumując olej (ponad normę )to może warto zastanowić się by temu w jakimś stopniu zapobiec niż kurczowo trzymać się tego co napisali w instrukcji .