0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Rano musiałem przestawić foteliki dziecięce do samochodu żony. Cofnąłem dosłownie 3-4 metry z miejsca parkingowego aby opuścić platformę z drugim samochodem.Przestawiłem foteliki i już wsiadłem do samochodu aby jechać do pracy, a ten nie odpala.. Kręci rozrusznikiem.Próbowałem ze 3 razy. Zamknąłem samochód i otworzyłem po około 30 sekundach. Nic... Nie odpala..
Jak "bawię się" za długo VCDSem to napięcie spadało nawet do 11,5V ale auto odpalało bez problemu
Odpaliłem rano autko - odpalił bez problemu i po ok 10 s je zgasiłem. Po minucie przy próbie odpalenia musiał już zakręcić 2-3 s i słychać było jakby chciał od razu zaskoczyć ale nie zaskoczył.
Panowie tu nie chodzi o wolty tylko o ampery.A dyskusja jest dobrym przykładem tego że wielkość ma znaczenie.Można mieć w aucie akumulator o małej pojemności w którym po niewielkim spadku napięcia zacznie najzwyczajniej brakować prądu do rozruchu silnika lub mieć duży akumulator o dużej pojemności i bezproblemowo odpalić nawet gdy ma tylko 11 wolt.Do uruchomienia silnika potrzebne są ampery a nie wolty. Naturalnie zaraz podniesie się zapewne krzyk że duży akumulator będzie niedoładowany.Tym którzy właśnie tak uważają zachęcam do zagłębienia się jakiej mocy posiadają alternator w aucie i czy jest on w stanie naładować akumulator taki nawet od ciężarówki z włączoną większą ilością odbiorników jakie są dostępne w aucie.Inną sprawą naturalnie jest to że konstruktorzy nawkładali tyle elektroniki która przy spadku napięcia potrafi nieźle szaleć. Większość cudownej elektroniki poniżej 10V przestaje działać lub jest specjalnie wyłączana/zabezpieczana by podtrzymać główne funkcje życiowe auta.Jeśli napięcie zaczyna spadać (np.brak ładowania)wyłączy kontrolę trakcji,ABS system start/stop i wiele innych mało istotnych drobiazgów.Jeśli napięcie wynosiło poniżej 12 V to jest duże prawdopodobieństwo że podczas rozruchu spadało jeszcze niżej co może wpływać na uruchomienie silnika.Dlatego w ASO zaczynano od naładowania akumulatora by wykluczyć problem ze zbyt niskim napięciem podczas rozruchu (i ewentualne "wariowanie" elektroniki). By mieć pewność i wykluczyć taką ewentualność wypadałoby wymienić akumulator lub do próby rozruchu podłączyć dodatkowe źródło zasilania.Jeśli tego typu próby przyniosą pożądany rezultat to warto pomyśleć o zastosowaniu akumulatora o większej pojemności. Bo wielkość ma znaczenie szczególnie w silniku zasilanym ON.
Samochody z 2017 roku mają dobierane komponenty do wyposażenia.
Z doświadczenia własnego wiem, że VW niestety oszczędza i wkłada jak najmniejsze akumulatory (takie minimum do konkretnego modelu) i z czasem niestety się okazuje, że ich parametry są niedoszacowane. Przerabiałem to w Golfie 5 i Audi A3 8P i czy to 2004, 2007 czy 2017 nie ma większego znaczenia
Cęgi do mierzenia natężenia (Ampery) są dość drogie a tanim miernikiem uniwersalnym o kablach z maluteńkim przekrojem, osobie nie obeznanej z elektryką ja nie powiem żeby sprawdzała (ta osoba) prąd ładowania
@wazel a dodatkowe pytanie - jeździsz na tym swoim EFB z działającym Start/Stop i często są cykle włączenia/wyłączenia silnika?