Używałem kiedyś takiego dezodorantu, co to odpalasz go w szczelnie zamkniętym aucie i włączasz klimę na maksa w obiegu zamkniętym. Robiłem tym środkiem tylko raz ale też nigdy nie śmierdziało mi w aucie z klimy i dlatego przestałem wydawać na to kasę. Jak zacznie śmierdzieć do ponownie odkażę całe auto. Koszty, coś koło 20 zł za puszkę tego specyfiku, chyba z K2 o ile pamiętam.
Bardzo ważną rolę w aucie odgrywa filtr kabinowy (o ile jest), który wyłapuje największe zanieczyszczenia próbujące się przedostać do układu nawiewu powietrza. Warto go wymieniać przynajmniej raz do roku a jak ktoś dużo jeździ z pasażerami (taxi), to nawet 2-3 razy w roku. Wszystko zależy od intensywności eksploatacji samochodu. Temu kierowcy co robi autem 10 tyś. na rok, zdecydowanie wystarczy raz na rok odkazić klimę i wymienić filtr kabinowy. Kierowca który dużo jeździ i zrobi w ciągu roku 20-30 i więcej tyś. km, z całą pewnością powinien częściej odkazić nawiewy i wymienić filtr kabinowy.
Często gęsto, ludziska kupują auto i w pakiecie startowym wymieniają w silniku: oleje, filtry oleju i powietrza a zapominają o filtrze kabinowym. Dopiero jak włączą klimatyzację i śmierdzi niemiłosiernie to zaczynają szukać przyczyny. Wtedy już jest za późno na spray do dezynfekcji, należy odgrzybić cały układ. Można to zrobić własnoręcznie, pianką w sprayu z długą cienka rurką.