Głównym zadaniem układu ABS nie są jakieś czarowania z tylną osią tylko najprościej mówiąc ,jak laik wciśnie kolegen hamulca do dechy to układ myśli za takiego pacjenta i umożliwia sterowanie autem .Wóz bez ABS po wciśnięciu pedału do dechy jak zacznie się ślizgać możesz skręcić kierownicę i będzie jechał prosto .I to jest głównym zadaniem tego systemu że możesz zrobić test" łosia" z wciśniętymi heblami na maxa .Owszem drugorzędnym zadaniem jest dohamowywać poszczególne koła w zależności od liczby obrotowej danego koła ale reduktor siły hamowania tylnej osi jest w każdym aucie i ma tylko za zadanie redukować siłę na tylnej osi w zależności jak bardzo obciążona jest ta oś .Jeśli ktoś potrafi nawet w podbramkowej sytuacji odpuścić hamulec by dało się nim manewrować ABS jest zupełnie zbędnym balastem (w wozach sportowych nie ma ABS a ręczny jest specjalnie przerabiany by można było wóz postawić bokiem)To znaczy że nie potrafią jeździć czy robią wszystko wbrew logice .ABS w pewnym stopniu wręcz by im przeszkadzał dlatego go wywalają a reduktora siły hamowania nie (raczej daje to do myślenia ).Każdy myśli że ABS skraca drogę hamowania a nie jest to do końca prawdą.W Vito mam odłączony ABS i jakoś za nim nie tęsknię i nie odczuwam najmniejszej potrzeby by go posiadać .
I znów odbiegłem od tematu ale zostałem sprowokowany wypowiedzią Reda.
@Gulasz mijasz się z prawdą.
System ABS jak sama nazwa wskazuje (z angielskiego Anti-Lock Braking System) ma za zadanie zapobiegać blokowaniu kół podczas hamowania czyli w sytuacji kiedy np. niedoświadczony kierowca wciska kolegen hamulca "w podłogę" brak zablokowanych kół powoduje że samochodem da się kierować i w razie potrzeby można np. ominąć przeszkodę lub skorygować tor jazdy.
W niektórych sytuacjach droga hamowania z ABS jest dłuższa niż bez ABSu i tu się zgadzam ale dotyczy to nawierzchni luźnych typu piasek, żwir i kopny śnieg - tak przy okazji ile tysięcy kilometrów rocznie przejeżdżasz po takich drogach?
W samochodach przystosowanych do sportu jak najbardziej system ABS z małymi wyjątkami występuje, znaczącą różnicą jest możliwość wyłączenia tego systemu, konstrukcja hamulca ręcznego nie ma w tym momencie raczej znaczenia.
W samochodach wyposażonych w czterokanałowy system ABS (trzykanałowe były w starszych VW np. w golfach II, passatach B3, corrado i tam faktycznie był korektor bo ABS działał realnie tylko na przednią oś) korektor siły hamowania tylnej osi jest zbędny co jest logiczne - skoro każde koło ma własną sekcję w pompie, zacisk (tłoczek) podłączony jest osobnym przewodem hamulcowym i ma własny czujnik prędkości obrotowej to można każdym kołem hamować osobno na granicy poślizgu - bezsensem byłoby zastosowanie czegoś pomiędzy pompą i kołem (do drugiego koła siłą rzeczy osobny korektor).
Jeżeli w vito miałeś trzykanałowy ABS to korektor hamowania tylnej osi masz i problemu nie ma ale jeżeli układ jest czterokanałowy to wszystko o czym napisałem dotyczy Twojego samochodu i podtrzymuję że jest to niebezpieczne. W przypadku touarega jak najbardziej również i tłumaczenie o niskim napięciu miesiąc temu to niedbalstwo
