Na pierwszy rzut oka tylko tak wygląda .Rondo jest skrzyżowaniem dróg jak sam wspomniałeś .Jeśli tego by się trzymać to jeśli jedziesz przez normalne skrzyżowanie na wprost to nie włączasz żadnych kierunków a jak jedziesz przez rondo i zjeżdżasz drugim zjazdem (na wprost )to musisz włączyć prawy kierunek i to według durnego przepisu jak będziesz zjeżdżał z ronda ale tym samym łamiesz przepis mówiący o odległości minimalnej przed jaką musisz zasygnalizować manewr skrętu .A by tego było mało to jeśli na rondzie znajduje się uczestnik ruchu to ma pierwszeństwo przejazdu i w takim wypadku i tak nie możesz wjechać .A jak do tego wszystkiego dołożysz wielkość ronda oraz dozwoloną prędkość to wyjdzie ż matematyki że jak się postarasz to nawet kierunek nie zdąży mrugnąć .I w przypadku ronda możesz dostać mandat za niewłączenie kierunku jak i za włączenie .A niby takie proste i klarowne.
Może to trudne w teorii ale na rondzie włącza się prawy kierunkowskaz jeden zjazd wcześniej - chcesz pojechać prosto to na wysokości zjazdu w prawo włączasz prawy kierunek i analogicznie do każdego zjazdu. Jedynie skręt w prawo na rondzie sygnalizujemy prawym kierunkiem po wjeździe na rondo - spróbuj a zobaczysz że się da a jak wejdzie Ci w krew to inaczej już nie przejdziesz ronda.
Co do prędkości na rondzie to raczej sama konstrukcja wymusza zwolnienie co sprzyja bezpieczeństwu.
Na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym pierwszenstwo ma pojazd wjeżdżający na rondo chyba że wraz ze znakiem "ruch okrężny" jest też "ustąp pierwszeństwa" (takie połączenie spotykamy najczęściej ) to wtedy pierwszeństwo ma pojazd znajdujący się na rondzie. Co ciekawe przepisy nie zabraniają wyprzedzania na rondzie.
Ale się rozpisałem - mam nadzieję że rozjaśniłem nieco temat ronda i uzbrojony w tą wiedzę będziesz na każdym rondzie świecił przykładem
red@tapatalk