Z miesiąc temu wyciągałem wkład filtra w Tiguan I 2.0 TDI w celach kontrolnych - strzykawką osuszyłem cały filtr, wytarłem go do czysta, po czym ponownie wsadziłem wkład.
Z kanisterka, zalałem wkład ON, tak prawie pod "korek" a następnie po zakręceniu dekla, z 10 razy włączyłem i wyłączyłem stacyjkę.
Auto zapaliło od strzała ale przez chwilę miałem wrażenie, że nie da się dodać gazu.
Po chwili zgasiłem silnik i ponownie odpaliłem i wszystko działało już bez problemu.
Jak ktoś osusza "do czysta" całą obudowę filtra, to powinien bezwzględnie, zalać wkład paliwem, bo samo włączanie stacyjki, może nie dać rady aby go w 100% napełnić.
Z tego co sobie przypominam z wymiany wkładu filtra paliwa w serwisie, to nawet po zalaniu paliwem, serwisant nakazał parokrotne włączenie i wyłączenie stacyjki w celu dopompowania paliwa.