Witam
Z gory przepraszam za dlugi post oraz brak polskich znakow.
Jestem zalamany i nie wiem co robic.
Zamiescilem watek na forum skody ale nikt nie odpowiedzial.
Mam Octavie mk2 1.6 TDI [CAYC], 2011 rok, 155 000km przebiegu.
Jakis czas temu wyskoczyl mi blad EGR( P0407 EGR "B" Circuit low ) i samochod stracil moc. Mechanik zaproponowal, ze najlepszym wyjsciem bedzie zaslepienie EGR i usuniecie go z komputera. Gdy odebralem samochod, ku mej uciesze, dzialal elegancko i jezdzil szybciej, jednak na drugi dzien zaczely sie problemy.
Podczas jazdy rozpoczela sie procedura wypalania DPF(obroty wskoczyly na luzie na 1000) i trwala bardzo dlugo, bo az okolo 40 minut(caly ten czas specjalnie jezdzilem, zeby dac mu skonczyc). Bardzo mnie to zaniepokoilo, gdyz nigdy wczesniej nie mialem zadnych problemow z DPF(duzo jezdze autostrada). Z czasem procedura wypalania rozpoczynala sie czesciej i czesciej. Po okolo 2 tygodniach zapalila sie stala lampka sygnalizujaca problem z DPF. Znowu jezdzilem dlugo i mocno gazowalem az w koncu zgasla. Zauwazylem tez ze temperatura plynu w chlodnicy nie dochodzi do 90 stopni, tylko zazwyczaj siedzi na okolo 75 -80. Dochodzila do 90 tylko jesli mocno gazowalem tak przez 20 minut, a gdy tylko stanalem, ale zostawialem wlaczony silnik, to momentalnie spadala znowu do 75.
Podlaczylem urzadzenie Delphi by przeprowadzic statyczna regeneracje. Zdziwily mnie odczyty temperatur. Po okolo 15 minutach wypalania byly nastepujace:
temperatura przed turbo: 247 C
temperatura przed DPF: 179 C
temperatura po(?) DPF(filter downstream temp): 169 C
particle filter calculated content of soot: 24.38 grammes
particle filter measured content of soot: -1.89 grammes (dziwnie malo? moze czujnik cisnienia jest luzny?)
Te odczyty bardzo mnie zdziwily, bo gdzies slyszalem, ze DPF potrzebuje 600 stopni by sie wypalic.
Wypalalo sie bardzo dlugo, az w koncu po ponad 50 minutach wylaczylem. Po tym odpalilem znowu samochod, zeby podjechac nim pod dom i od razu, jak tylko ruszylem, samochod zaczal sam wypalac podczas jazdy. Znowu trwalo to bardzo dlugo, jezdzilem po autostradzie i mocno gazowalem. Po 20 minutach takiej jazdy zapalila sie znowu stala lampka DPF. Jezdzilem dalej az w koncu po kolejnych 20 minutach zgasla.
Wrocilem do mechanika i zdiagnozowal, ze trzeba wymienic termostat. Po wymianie termostatu temperatura plynu dochodzi i utrzymuje sie na 90 stopniach, jednak problem z DPF pozostal. Samochod sam rozpoczyna wypalanie, ktore trwa bardzo dlugo, po czym pojawia sie lampka DPF, i po jakichs 20 minutach jezdzenia znika.
Jestem zalamany. Na razie umowilem sie z nim, zeby cofnal mi komputer do poprzedniego stanu i chce zamontowac nowy EGR. Ale nie jestem pewien czy to rozwiaze problem. Facet mowi ze ta mape wgrywal ludziom wiele razy i nigdy nie mieli problemow. Inni mechanicy w miescie mowia o nim, ze gosciu zna sie na rzeczy.
Zastanawiam sie czy moze to byc wina sensorow temperatury? A moze cisnienia przed DPF? Mechanik, mowi ze sprawdzil i cisnienie jest tylko 8 milibarow, czyli wedlug niego malo(nie wiem jakie sa normalne granice), ze DPF jest w bardzo dobrym stanie. Jesli moze byc to wina czujnikow, to ktorych doklanie? Nie wiem czy temperatura przed turbo 247C to poprawna temperatura(nie znam sie). Co do temperatur przy DPF(tylko okolo 170C) to wydaje mi sie, ze powinny byc wyzsze(ale sie nie znam). Wyglada na to ze dpf chce sie wypalic, ale nie moze, bo nie jest w stanie osiagnac odpowiedniej temperatury.
Boje sie teraz, ze wydam mnostwo kasy na nowy EGR, a to wcale nie rozwiaze problemu.
Moze ktos mial podobny problem?
Zaopatrzylem sie w klona VCDS i moze sa jakies testy, ktore powinienem nim przeprowadzic? Jeszcze sie nim nie bawilem.
Bede dozgonnie wdzieczny za jakiekolwiek wskazowki. Niestety mieszkam w Szkocji, wiec nie mam jak przyprowadzic auta do naszych magikow.
Na razie jestem z mechanikiem umowiony dopiero na 10 stycznia, zeby cofnal mape. Ale nie wiem czy to w tym lezy problem.
Z gory bardzo dziekuje za pomoc
Pozdrawiam
Jacek