Witam
mam problem z moim VW Amarok 3.0 224 KM.
A więc do konkretów czyli przykładów, które objaśnią problem.
Przykład 1
Zima, tempo ok -5 stopni. Odpalam auto. Podczas odpalania lekko przydusza tak jakby akumulator siadał. Jadę 40 km. Zatrzymuję się do sklepu. Wracam po 10 minutach. Próbuję odpalić - kręci raz, dwa i nie odpala. Ponawiam - to samo. Po 3 - 4 próbach kręci jeszcze słabiej. Z zewnątrz słuchając każdy mówi - aku pada. Na koniec nie kręci już wcale. Przyjeżdża assistance - przykłada miernik do aku - aku ok. Przekręcam kluczyk - odpala jak szalony z pierwszego. Jadę od serwisu - komputer nie pokazuje żadnych błędów, test akumulatora, ładowania itp bez uwag.
Przykład 2
Jesień, temp ok 10 stopni. Odpalam auto. Podczas odpalania lekko przydusza tak jakby akumulator siadał. Jadę 30 km. Zatrzymuję się do sklepu. Wracam po 10 minutach. Odpala bez problemu. Jadę dalej 10 km. Zatrzymuję się do sklepu. Wracam po 5 minutach. Odpala bez problemu. Jadę dalej 30 km. Zatrzymuję się na tankowanie. Wracam po tankowaniu. Próbuję odpalić - kręci raz, dwa i nie odpala. Ponawiam - to samo. Po 3 - 4 próbach kręci jeszcze słabiej. Z zewnątrz słuchając każdy mówi - aku pada. Na koniec nie kręci już wcale. Podpinam inne auto przewodami - odpala jak szalony z pierwszego. Jadę od serwisu - komputer nie pokazuje żadnych błędów, test akumulatora, ładowania itp bez uwag.
Przykład 3
Zima, temp ok 0 stopni. Odpalam auto. Podczas odpalania lekko przydusza tak jakby akumulator siadał. Jadę 30 km. Staję na czerwonym. Start - stop wyłącza auto (zapomniałem go odłączyć). Zielone - zdejmuję nogę z hamulca a on kręci raz, dwa i nie odpala. Wyłączam. Ponawiam z kluczyka - to samo. Po 3 - 4 próbach kręci jeszcze słabiej. Z zewnątrz słuchając każdy mówi - aku pada. Na koniec nie kręci już wcale. Wzywam assisstance - czekam ok 30 minut. Nadal nie przyjeżdża więc próbuję odpalić - odpala jak szalony z pierwszego. Jadę od serwisu - komputer nie pokazuje żadnych błędów, test akumulatora, ładowania itp bez uwag.
Problem zasadniczo zaczyna się na jesień i kończy na wiosnę czyli myślę, że jest powiązany z temp powietrza na zewnątrz.
Za sugestie, które pozwolą rozwiązać problem będę zobowiązany.